Wójtowicz ma zapłacić za strajk 7 mln zł
Po trwającym 46 dni strajku w kopalni Budryk w Ornontowicach przyszedł teraz czas na rozliczenia. Za straty spowodowane strajkiem nadsztygar Wiesław Wójtowicz, do niedawna także członek rady nadzorczej kopalni, ma odpowiadać - jak wynika z pisma - solidarnie z pięcioma innymi organizatorami protestu, m.in. szefem ZZ Kadra Grzegorzem Bednarskim oraz przewodniczącym Sierpnia \'80 Krzysztofem Łabądziem. Łatwo wyliczyć, że kopalnia wyceniła swoje szkody na około 36 mln zł - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Co ciekawe, rachunek wysłano tylko Wójtowiczowi. Związkowiec twierdzi, że to jawne złamanie porozumienia, które podpisano 31 stycznia. Oprócz podwyżek dla górników zakłada ono, że do czasu prawomocnego wyroku sądu w sprawie legalności strajku ani kopalnia, ani Jastrzębska Spółka Węglowa nie będą wyciągały wobec organizatorów żadnych konsekwencji.
- To wezwanie ma mnie zastraszyć, ale tak naprawdę pokazuje, że straty spowodowane strajkiem są dużo mniejsze, bo do tej pory wszędzie mówiło się o 90 mln zł - przekonuje Wójtowicz.
Katarzyna Bajer, rzeczniczka JSW mówi, że wezwanie do zapłaty zostało wysłane do Wójtowicza 29 grudnia, a więc jeszcze przed podpisaniem porozumienia kończącego strajk. Zapewnia, że po konsultacjach z prawnikiem podjęto decyzję, że rachunek zostanie cofnięty. - Z tego co wiem, pismo anulujące to wezwanie zostało już wysłane do pana Wójtowicza - zapewnia rzeczniczka.