Wojewoda chce unieważnienia planu zagospodarowania Gierałtowic

Lukaszczykz woj sl GAL

fot: Jarosław Galusek

Zgodnie z decyzją wojewody Zygmunta Łukaszczyka odpowiednie służby będą sprawdzać w jakich warunkach mieszkają poszkodowane przez powódź rodziny

fot: Jarosław Galusek

Wojewoda śląski domaga się unieważnienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego gminy Gierałtowice (Śląskie). Choć kwestionuje sam tryb podjęcia uchwały o planie, chodzi o zmniejszenie zagrożenia powodziowego w gminie.

W środę przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gliwicach ma się odbyć rozprawa dotycząca skargi wojewody.

Mieszkańcom Gierałtowic od lat dają się we znaki podtopienia. W czasie obfitych opadów wylewa nie tylko Kłodnica, ale też Potok Chudowski, zalewając domy we wsi Przyszowice. Rejon Potoku Chudowskiego jest szczególnie zagrożony powodzią, bo na skutek eksploatacji węgla w kopalni Sośnica-Makoszowy teren osiadł, a koryto potoku jest zdeformowane.

Kopalnia nie kwestionuje swej odpowiedzialności i chce uregulować rzekę, ale jest to niemożliwe z powodu sprzeciwu części okolicznych mieszkańców, którzy nie zgadzają się na budowę.

- Zażądali horrendalnych kwot za swoje działki - powiedział we wtorek rzecznik Kompanii Węglowej (KW), do której należy kopalnia Sośnica-Makoszowy, Zbigniew Madej. Przedstawiciele KW liczą, że decyzja sądu umożliwi w konsekwencji rozpoczęcie prac nad Potokiem Chudowskim.

Uchwałę w sprawie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego podjęto w 2005 r. Wojewoda uznał, że plan jest w całości niezgodny z ustawą o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, zaskarżył kwestie związane z procedurą jego uchwalania.

- Chodziło konkretnie o wymagane ustawą uzyskanie niezbędnych opinii i uzgodnień (...). W orzecznictwie taki błąd w praktyce skutkuje nieważnością całej uchwały - wyjaśnił dyrektor Wydziału Nadzoru Prawnego w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, Krzysztof Nowak.

Zaznaczył, że sprawa ma nie tylko znaczenie formalne - nadzorcze, chodzi też o zagrożenie powodziowe w Gierałtowicach. Plan reguluje sprawy przeznaczenia gruntów pod realizację konkretnych przedsięwzięć, co ma znaczenie dla infrastruktury przeciwpowodziowej. Na to nakładają się roszczenia właścicieli działek, na których miałaby nastąpić regulacja rzeki.

- W planie nie zapisano, że będzie tam realizowana inwestycja celu publicznego, co umożliwia de facto wywłaszczenie tych właścicieli pod regulację tej rzeki i naprawienia szkody powstałej na skutek podziemnej eksploatacji - wyjaśnił dyrektor Nowak.

W jego opinii już na początku może dojść do zawieszenia postępowania przed WSA, ponieważ gmina przystąpiła do zmiany planu.

- Zdając sobie sprawę z wagi tego problemu dla gminy Gierałtowice i mieszkających tam ludzi staramy się znaleźć jakieś rozwiązanie, by umożliwić Kompanii wyregulowanie rzeki i ewentualne zbudowanie wałów - tak, by ocalić dużą część gminy przed zalaniem - podkreślił Nowak.

Według Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w tym konkretnym przypadku wspólne rozwiązanie powinni znaleźć: gmina, KW i Zarząd Melioracji Wodnych. - Widzę takie możliwości, próbujemy znaleźć takie rozwiązanie prawne, które w krótkim czasie umożliwiłoby realizację inwestycji w obrębie rzeki, mimo oporów właścicieli - zaznaczył dyrektor.

Nie chciał na razie mówić o szczegółach. Przypomniał jedynie, że od niedawna istnieje specustawa powodziowa, przewidująca inny tryb pozyskiwania gruntów pod inwestycje przeciwpowodziowe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znów głośno wokół Turowa - mamy wyjaśnienia w tej sprawie

Zdaniem niektórych hydrologów, dalsze pogłębianie turowskiej odkrywki będzie oznaczać ciągły drenaż wód podziemnych. Jedyną radą – jak dodają – jest powstrzymanie tego procesu szybszym odejściem od eksploatacji węgla i rozpoczęciem rekultywacji.

Maleje wydobycie węgla z zastosowaniem podsadzki

Od szeregu lat kopalnie węgla kamiennego prowadzą doszczelnianie zrobów zawałowych mieszaninami wodno-pyłowymi. Jest ono realizowane głównie w ramach profilaktyki przeciwpożarowe.

Węgiel wraca do łask. PGG zwiększa wydobycie i redukuje dotacje

Przedstawiciele zarządu Polskiej Grupy Górniczej uczestniczyli w debatach Future Mining Forum & Expo, które odbyło się w dniach 9-11 września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

O górnictwie coraz częściej wypowiadają się ludzie, którzy kopalnie widzieli w internecie

Miniony tydzień upłynął pod znakiem wielu wydarzeń z górnictwem w tle. Najważniejszym były podobno Targi Future Mining w katowickim Centrum Kongresowym. I właściwie na tym można skończyć. Z ciekawości pojechałem, choć byłem pełen obaw, jak tam będzie przy obecnej mizerii górnictwa węglowego. I cóż, organizacja sprawna, bardzo profesjonalna. Wśród zwiedzających spotkałem wielu znajomych, którzy byli jednak zawiedzeni niewielką ekspozycją z udziałem niewielu firm. Podobnie jak mnie, wielu znajomym impreza kojarzyła się w części ekspozycyjnej ze stypą…