Wojciech Balczun: Wozimy bezpieczniej

Balczun wojciech 2 KAJ

fot: Kajetan Berezowski

Wojciech Balczun, pełni jednocześnie funkcję wiceprezydenta Pracodawców RP

fot: Kajetan Berezowski

Rozmowa portalu nettg.pl  z Wojciechem Balczunem prezesem zarządu PKP Cargo.


PKP Cargo wiedzie prym w dziedzinie transportu węgla. Jak firma radzi sobie z jego usypami, dokonywanymi zwłaszcza na śląskich szlakach kolejowych?


-To jest spory problem, w rozwiązywaniu którego uczestniczy kilka stron: właściciel towaru, przewoźnik, czyli PKP Cargo i zarządca infrastruktury. Trwają dyskusje co do tego, kto ponosi odpowiedzialność za kradzieże. Usypom węgla sprzyja niska prędkość handlowa pociągów, która jest uzależniona od stanu infrastruktury. Jeśli pociąg posuwa się z prędkością 5 km na godzinę i z różnych względów musi ciągle hamować, wówczas staje się łatwym łupem dla złodziei. Każde zdarzenie jest szczegółowo analizowane. Skala zjawiska kradzieży węgla mimo wszystko z roku na rok ulega zmniejszeniu.


W Europie bez granic ważną rolę odgrywa transport na szlakach międzynarodowych w myśl zasady: im mniej pośredników, tym szybciej i taniej. Jak przedstawia się kwestia przewozów towarów poza granice Polski?


-Nasze dwusystemowe lokomotywy realizują już przewozy na terenie Niemiec. Od niedawna jesteśmy w posiadaniu certyfikatu pełnego bezpieczeństwa na terenie Republiki Czeskiej, co oznacza, że możemy samodzielnie wykonywać tam przewozy. Chcemy rozszerzać naszą obecność poza granicami kraju w różnej formule, także poprzez projekty kapitałowe.


PKP Cargo czeka prywatyzacja. Na jakim etapie znajduje się obecnie ten proces?


-Trwają bardzo intensywne prace z doradcą prywatyzacyjnym, w ich ramach sporządzona została diagnoza spółki, na podstawie której opracowany został program rozwoju na lata 2010-2015. Wynika z nich niezbicie, że PKP CARGO może być atrakcyjną spółką z punktu widzenia procesu prywatyzacji, a niebawem poznamy rekomendacje doradcy co do jej sposobu i terminu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.