fot: Jolanta Talarczyk
Lech Kaczyński, prezydent RP, trzy lata temu łamał się opłatkiem z dziećmi i wdowami po górnikach. Najmłodszym gościem tej uroczystości był wówczas ośmiomiesięczny Dominik Dola, który stracił tatę w katastrofie górniczej w kopalni „Halemba”
fot: Jolanta Talarczyk
Każdy, kto chciał, korzystał z zajęć rehabilitacyjno-terapeutycznych, prowadzonych przez psychologa. Program rekreacyjno-wypoczynkowy oraz transport zapewniła dyrekcja kopalni „Wujek”. W lutym w tej samej prezydenckiej rezydencji ferie spędzi ok. 30 osób, które 18 września br. straciły bliskich w największej tegorocznej katastrofie.
Szczególny szacunek
– Niejednokrotnie zapraszaliśmy do Zamku w Wiśle czy Pałacu Prezydenckiego osoby, które przeżyły tragedię lub trudne dla nich wydarzenia. Był to dla nas wyraz solidarności z każdą dotkniętą nieszczęściem rodziną. Wierzymy głęboko, że – z dala od miejsca, gdzie wydarzyła się tragedia – będą mieli szansę na oderwanie się od cierpienia oraz powrócenie do równowagi. Jest to niezmiernie ważne zwłaszcza w okresie przed i poświątecznym, kiedy w szczególny sposób odczuwamy brak bliskich osób – powiedział „Trybunie Górniczej” Lech Kaczyński, prezydent RP.
Trzy lata temu Lech Kaczyński przyjechał z żoną do Górnośląskiego Centrum Kultury, by osobiście złożyć świąteczne życzenia wdowom i sierotom. Podczas uroczystości barbórkowej podopiecznych Fundacji Rodzin Górniczych, prezydencka para łamała się opłatkiem między innymi z ofiarami pamiętnej katastrofy w rudzkiej kopalni „Halemba”. Kobiety w żałobnej czerni siedziały wtedy przy jednym z kilku pięknie nakrytych stołów. 16 grudnia 2006 roku w katowickim GCK spotkało się 250 osób.
Prezydent RP zapewnił, że rodzinom poległych w kopalniach górników należy się szczególny szacunek i pomoc. – Każdy, kto był w kopalni, wie, że warunki pracy pod ziemią są niemal wojenne – mówił Lech Kaczyński.
W tym samym miejscu – w GCK, 19 grudnia bieżącego roku odbyła się kolejna Barbórka sierot, wdów i inwalidów górniczych. Tym razem nie było oddzielnego stołu dla rodzin kolejnej wielkiej katastrofy górniczej w Rudzie Śląskiej, w której 25 dzieci straciło ojców. Tylko ten jeden zbiorowy wypadek (20 ofiar śmiertelnych, 37 poparzonych) powiększył grono podopiecznych Fundacji Rodzin Górniczych o 67 dzieci i młodzieży.
Rodziny poszkodowanych z kopalni „Wujek” Ruch „Śląsk” tego dnia przebywały na spotkaniu z Polonią. Przekazano im dary zebrane wśród amerykańskiej Polonii przez założycielkę Instytutu Jana Karskiego, Kayę Mirecką-Ploss i posła Kazimierza Kutza.
– Oczywiście, że zaprosiliśmy ich na Barbórkę, ale rozumiemy ich wybór. Do nas przyjadą zapewne jeszcze nie raz, a z przedstawicielami Polonii być może już więcej się nie zobaczą. Każda rodzina poszkodowana we wrześniowej katastrofie w Rudzie Śląskiej ma opiekuna ze strony kopalni. 21 dzieciom fundacja TDJ Investments Na Rzecz Rozwoju Nauki, utworzona przez Famur, zapewniła stypendia aż do ukończenia przez nie nauki. My oferujemy im rodzinne wyjazdy wypoczynkowe, obozy, kolonie, pomoc prawną i psychologiczną. Zaproszenie do zamku w Wiśle jest miłym upominkiem dla rodzin tak srogo doświadczonych przez górniczy los – powiedział „Trybunie Górniczej” Bogdan Ćwięk, prezes Fundacji Rodzin Górniczych.
Prezydent Kaczyński nie mógł spotkać się z rodzinami poszkodowanymi w wypadkach górniczych. Był chory. W wystosowanym do nich liście podkreślił, że mimo postępu technicznego, coraz lepszych zabezpieczeń i procedur nie można wyeliminować ryzyka związanego z pracą, w której tak wiele do powiedzenia ma natura.
Wszystko dla bezpieczeństwa
– Trzeba modernizować i unowocześniać polskie górnictwo, trzeba uczynić wszystko, co w naszej mocy, aby ograniczyć rozmiar nieszczęść dotykających górnicze rodziny. Zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom kopalń jest sprawą priorytetową i powinno być stawiane ponad wszelkie ekonomiczne wskaźniki. Kierując się tym przesłaniem, podjąłem decyzję o przygotowaniu zmian w ustawodawstwie odnoszącym się do kontroli bezpieczeństwa pracy. Jak pokazuje praktyka, muszą zostać zmienione przepisy, które nakazują wszystkim organom nadzoru nad warunkami pracy uprzedzać o kontroli na siedem dni przed jej przeprowadzeniem. Uprzedzona kontrola często staje się fikcją, bo wszyscy o niej wiedzą i są przygotowani na spełnianie wszystkich kryteriów. Kontrola się kończy i nie jeden raz kończy się także przestrzeganie bezpieczeństwa. Zmiany te w przyszłym roku, w formie prezydenckiej inicjatywy ustawodawczej, skieruję do Sejmu. Mam nadzieję, że Parlament potraktuje ją priorytetowo i skieruje na szybką ścieżkę legislacyjną – powiedział „TG” Lech Kaczyński, prezydent RP.