Wildstein: List otwarty do premiera w sprawie gazu

- Szanowny Panie Premierze, gigantyczny kontrakt gazowy, który będzie obowiązywał Polskę przez 28 lat, jest sprawą bardzo poważną i wymagającą poważnej dyskusji. Dyskusji tej nie ma. Pański rząd uchyla się od odpowiedzi na trudne pytania - napisał w liście otwartym do premiera RP Bronisław Wildstein na łamach \"Rzeczpospolitej\".

W obszernym liście opublikowanym w piątek przez \"Rzeczpospolitą\" Wildstein podsumowuje argumenty przeciwko sposobowi prowadzenia negocjacji z Rosjanami i wylicza usterki projektowanego porozumienia gazowego.

Prowadzącemu rozmowy wicepremierowi Pawlakowi autor zarzuca wręcz \"mistyfikację\":  \"Sformułowaniami w rodzaju: „gaz, który płonie w naszych palnikach, nie ma narodowości\", wprowadza w błąd opinię publiczną. Być może gaz narodowości nie ma, ale mają ją jego właściciele, którzy wykorzystują go bynajmniej nie wyłącznie w celach gospodarczych. Dlatego kwestia kontraktów gazowych z Rosją to nie tylko sprawa gospodarcza, o czym usiłuje nas przekonać minister gospodarki, ale sprawa polityczna, na końcu której pojawia się problem suwerenności naszego państwa.\" - napisał Wildstein dodając: - Być może w takiej sytuacji lepiej byłoby, aby negocjacje takie prowadził polski odpowiednik Gazpromu PGNiG, nie angażując w nie autorytetu polskiego rządu, który interweniowałby wyłącznie jako arbiter w sytuacjach wyjątkowych. Szkoda, że żadna z tych spraw nie została przedstawiona i przedyskutowana publicznie.

Dziennikarz podkreśla, że jako autor listu nie reprezentuje wyłącznie siebie, ale opinię publiczną, której rząd winien jest informację i wyjaśnienia. - Nie wiemy, w jakim stadium znajdują się te negocjacje, gdyż objęte są tajemnicą, a obywatele polscy dowiedzą się o ich efektach, gdy zostaną zatwierdzone - stwierdził autor zarzucając negocjatorom m.in. zbytnią ustępliwość, zgodę na zbyt długi (do 2037 roku) okres kontraktu, wysokie ceny zakupu gazu i niskie za przesył przez terytorium Polski na zachód (ponoszone przez Rosjan), marginalizację roli gazoportu w Świnoujściu, niedostrzeganie alternatyw przez wykorzystanie np. biogazu oraz milczenie na forum UE.

\"Panie Premierze, nie widzimy wysiłków Pana ani naszego rządu, aby w tej sprawie uruchomić tak często przywoływaną przy okazji ratyfikacji traktatu lizbońskiego solidarność UE w dziedzinie polityki i bezpieczeństwa energetycznego. Czy nie czas, aby się do niej odwołać i podjąć ofensywę w tej sprawie w całej Unii Europejskiej? W taką sprawę, a nie w bezpośrednie negocjacje z rosyjską firmą, powinien się angażować polski rząd - wytyka Wildstein przypominając też o zagrożeniach ze strony rurociągu Nord Stream, który może ograniczych dostęp do polskich portów.

Na koniec listu do premiera RP publicysta odwołał się ponownie do prawa obywateli do informacji i jawności życia publicznego: - Wprawdzie słyszę, że dla dobra negocjacji należy je utajnić przed obywatelami, ale nie przekonuje mnie demokracja, w której społeczeństwo w sprawach tak zasadniczych nie ma nic do powiedzenia.Rozumiem, że Pan i Pańscy podwładni wolicie spotykać dziennikarzy, którzy nie zadadzą kłopotliwych pytań, ale to nie komfort rządzących powinien decydować o ich podstawowych wyborach. Biorąc to wszystko pod uwagę, liczę, że Pan lub Pańscy przedstawiciele odpowiecie na postawione tu pytania i wytłumaczycie trapiące nie tylko mnie wątpliwości. Chodzi o polską rację stanu, która wykracza zdecydowanie poza interes partyjny i jedną rządową kadencję - czytamy w liście otwartym do Donalda Tuska.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Tatrach wyraźne ożywienie ruchu turystycznego

Obłożenie obiektów noclegowych pod Tatrami na koniec lipca wynosiło średnio ok. 75 proc., a w części hoteli sięgało 100 proc. - powiedział PAP Karol Wagner z Tatrzańskiej Izby Gospodarczej (TIG). Jak ocenił, po spokojnym początku wakacji wyraźne ożywienie nastąpiło od połowy lipca.

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.