Wikileaks: antywęglowi sponsorzy
fot: ARC
W strajku biorą udział górnicy z siedmiu kopalń znajdujących się w stanie Queensland
fot: ARC
Na portalu Wikileaks ujawniono dowód, że aktywiści ekologiczni, którzy przed rokiem protestowali w Australii przeciw kopalni węgla w Queensland, dostawali potajemnie pieniądze od organizacji i osób w USA związanych później z kampanią prezydencką Hillary Clinton - donoszą amerykańskie media.
Celem był bojkot wartego 12 mld dolarów projektu rozbudowy kopalni węgla Carmichael. Na Wikileaks wyciekły e-maile wysyłane do szefa kampanii Clinton przez Herberta Sandlera, założyciela dobroczynnej fundacji, która płaciła australijskim ekologom. W ich imieniu występował były działacz Greenpeace a dziś szef innej fundacji Wschód Słońca, który skrywał w tajemnicy tożsamość sponsorów.
Po jednej z administracyjnych blokad zakładu działacz pisał do nich z radością: "Wow. Kopalnia i całe zagłębie Galilee w śmiertelnych drgawkach!"
Szefostwo spółki węglowej Adani komentuje, że e-maile są "dowodem na szeroką antywęglową kampanię, której odlegli mocodawcy za nic mieli interes pracowników w Australii oraz biedaków, czekających na węgiel w Indiach" (dokąd miał trafić węgiel).
Zareagowali też przedstawiciele władz australijskich: "Organizacje nadużyły zwolnień podatkowych, przywilejów i ekologicznego statusu w zawstydzającej politycznej kampanii, mającej na celu zniszczenie naszych interesów narodowych" - obwinił senator Cory Bernardi.
Spółka węglowa musiała wydać ponad 120 mln dolarów na koszty sądowe, aby odeprzeć zarzuty ekologów i ostatecznie uzyskać koncesję. Kopalnia Carmichael jest jedną z największych na świecie, ma wydobywać ok. 60 mln t węgla rocznie.