założyły się, że przepłyną 20 kilometrów z wyspy na brzeg lądu. Brunetka przepłynęła 5 km, straciła siły i utopiła się. Ruda przepłynęła 5 km, 10 km, straciła siły i utopiła się. Blondynka przepłynęła 5 km, 10 km, 15 km, 19.5 km, po czym stwierdziła, że nie ma siły płynąć dalej i wróciła na wyspę.
Na lekcji plastyki pani zadała dzieciom do narysowania abstrakcyjny temat – panika. Dzieci się mozolą, rysując sceny katastrof, zamachów terrorystycznych, pożarów, itp. Tylko Jasio szybko narysował dużą, czerwoną kropkę i siedzi beztroski.
– Co to ma być? – zapytała nieco zdenerwowana nauczycielka.
– Jak to co? Panika – odpowiedział nieco rozdrażniony Jasio.
– To?! Panika? Wyjaśnij natychmiast!
– Bardzo proszę – odparł Jasio z wyraźną pretensją w głosie. – Moja siostra każdego miesiąca stawiała w kalendarzu taką właśnie kropkę. W tym miesiącu nie postawiła. Żeby pani widziała, jaka w domu była panika...
– Kto tam?!
– Lotny Patrol Katechetyczny do Walki z Ateizmem!
– Nie wierzę!
– My właśnie w tej sprawie.
Rozmowa w kinie:
– Jak myślisz, czy oni wezmą ślub? – żona pyta męża.
– Wezmą, na pewno wezmą, bo takie filmy zawsze źle się kończą.
Bytomski Rozbark. Od pięknych kamienic po kopalnie węgla
„Śladami zabytków i górnictwa w Rozbarku” - taki tytuł miała kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego. Jej tematem były piękne zabytkowe kamienice, postindustrialne obiekty po dawnych kopalniach węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także górujący nad dzielnicą neoromański kościół pw. św. Jacka.