Wenezuela znacjonalizuje platformy naftowe amerykańskiej firmy

Chavez

fot: ipc.gov.ve

Prezydent Boliwariańskiej Republiki Wenezueli Hugo Chavez wizytuje przymusowo znacjonalizowaną rafinerię

fot: ipc.gov.ve

Wenezuela znacjonalizuje 11 platform wiertniczych należących do amerykańskiej firmy Helmerich and Payne - poinformował w środę wenezuelski minister energetyki Rafael Ramirez.

 

Minister oświadczył, że platformy, które od pewnego czasu nie były wykorzystywane z powodu sporu o zaległe płatności wobec państwowej firmy wenezuelskiej PDVSA, zostaną znacjonalizowane w celu wznowienia produkcji.

 

- Jest grupa właścicieli platform, którzy odmawiają rozmowy na temat taryf i usług z PDVSA i woleli pozostawić sprzęt bezczynnie przez rok - powiedział Ramirez dziennikarzom w bogatym w ropę stanie Zula. - Taki właśnie jest przypadek amerykańskiego Helmerich and Payne.

 

Jak dodał firmy, który odmawiają produkcji, realizują plan osłabienia rządu prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza. Gospodarka tego kraju ucierpiała z powodu spadku od 2008 roku wydobycia ropy naftowej, na co jeszcze nałożyła się głęboka recesja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.