Węgiel znowu numerem jeden w USA

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zakulisowe zagrywki, intrygi, przymusowe aranżowane małżeństwa, ostre starcia – wszystko, czym zachwycały się nasze babcie, ciotki, matki, żony i kochanki oglądając kolejny odcinek „Zbuntowanego anioła” albo „Dzikiego księżyca” – miało niedawno miejsce na krajowym podwórku. Prześledźmy odcinek nr 2016

fot: Jarosław Galusek/ARC

„C’e solo numero uno” – śpiewają na stadionie od lat kibice turyńskiego Juventusu, kiedy tylko w bramce stanie ich ukochany Gianluigi Buffon. Kapitan Juventusu jest niekwestionowaną legendą i nawet jeśli polscy komentatorzy sportowi upatrują w Wojtku Szczęsnym następcę Gigi’ego, to przeżywający właśnie kolejną młodość 39-latek jeszcze przez moment pozostanie numerem jeden między słupkami bramki Starej Damy.

Tymczasem, gdy wielu myślało, że gaz już na zawsze zdetronizował węgiel w produkcji energii w Stanach Zjednoczony, EIA ogłosiła właśnie zaskakującą prognozę na 2017 r.

O tym, że węgiel jest i pozostanie jeszcze długo podstawowym paliwem w polskim miksie energetycznym, nie trzeba nikomu przypominać. Choć wciąż nie doczekaliśmy się ze strony Ministerstwa Energii oficjalnego dokumentu pt. Polityka energetyczna na kolejne kilkadziesiąt lub nawet kilkanaście lat, to stosowne wypowiedzi resortowych decydentów wystarczą do ustanowienia dogmatu o niepodważalności pierwszeństwa czarnego złota w naszym miksie.

Zarówno minister Grzegorz Tobiszowski (przy okazji prezentowania programu dla górnictwa węgla brunatnego zapowiedział 60 proc. udział węgla w strukturze źródeł energii do 2030 r.) jak i minister Naimski (omawiając plany dla rozwoju rodzimego sektora gazowego napomknął, że będziemy budować miks energetyczny w oparciu o dostępne, własne surowce) potwierdzają ten fakt.

Nieco bardziej skomplikowany jest miks energetyczny naszych zachodnich sąsiadów, którzy w ub.r. otrzymywali w gniazdkach prawdziwe pomieszanie z poplątaniem. Jeśli z jakiegoś (bliżej nieuzasadnionego powodu) mielibyśmy potraktować odnawialne źródła energii jako całość, to Niemcy w istocie mogą pochwalić się osiągnięciem w dziedzinie zielonej energii, ponieważ na papierze aż 29 proc. niemieckiego prądu powstało właśnie z OZE (wg Energiebilanzen 2017). Jeśli jednak rozbijemy ten kawałek tortu na części, to zobaczymy że prawie jedna trzecia z tego powstała ze spalania śmieci (0,9 proc.) i biomasy (7 proc).

Pozostałe 21 proc. całego miksu, na które składa się energia słoneczna, wiatrowa i wodna przegrywa z węglem brunatnym (23,1 proc.), którego Niemcy są największym na świecie producentem. Jeśli zaś podliczymy łącznie węgiel kamienny i brunatny, to niewygodna dla niemieckich ekologów prawda staje się jeszcze bardziej brutalna, oto bowiem aż 40,3 proc. energii powstało właśnie z tych, uznawanych za brudne paliw.

Pierwsze miejsce w miksie energetycznym węgiel zajmuje również w większości pozostałych krajów tzw. surowcowych (posiadających własne bogate złoża naturalne nośników energii), np. w Australii, Indiach czy Południowej Afryce.

Przez lata węgiel będzie również dzierżyć tytuł pierwszego paliwa w energetyce chińskiej. Wprawdzie od 2013 r. zużycie węgla w Państwie Środka nieznacznie spada (w 2016 r. 1,6 proc. mniej rdr), przy wzroście zużycia wszystkich pozostałych źródeł: ropy (19 proc. udział w miksie energetycznym), wody (9 proc.), gazu (7 proc.), OZE (3 proc.) i atomu (1 proc.), to jednak mając ponad 62 proc. udziału w miksie energetycznym pozycja węgla jako lidera jeszcze długo pozostanie niezagrożona.

Jedyną niespodzianką na tej liście będą w tym roku Stany Zjednoczone, gdzie łupkowa rewolucja wywołała spore zmiany w rozkładzie sił, do niedawna określane jako nieodwracalne. Jeszcze w 2014 r. węgiel odpowiadał za 38 proc. produkcji prądu, a gaz za 11 proc. mniej. Rok później energetyka gazowa przegoniła jednak jednostki węglowe i to od razu o całkiem spory dystans: podczas gdy udział gazu w miksie wzrósł do 34 proc., udział węgla spadł drastycznie o 8 proc., na drugie miejsce w miksie.

Wielu analityków uważało, że taki stan rzeczy będzie już nieodwracalny, wieszcząc początek końca ery tego surowca w amerykańskiej energetyce. Podobnie jak wielu komentatorów sportowych uznało, że po przegranym finale Ligi Mistrzów Buffon zwolni miejsce w bramce Juventusu dla kogoś młodszego. Tymczasem, tak jak Gigi nie zostawia jeszcze rękawic w szafce, tak i węgiel ma szansę (przynajmniej na chwilę) odzyskać swój prymat w USA.

Według najnowszego raportu amerykańskiej Energy Information Agency, w okresie od stycznia do kwietnia tego roku węgiel odpowiadał za 30 proc. produkcji energii elektrycznej w Stanach, podczas gdy gaz już tylko za 28 proc.

Spadek zużycia gazu jest przede wszystkim konsekwencją rosnących cen, które w pierwszej połowie bieżącego roku były wyższe o ok. 1 dolara/GJ wobec analogicznego okresu w roku ubiegłym. EIA przewiduje, że do końca roku oba surowce zakończą z bardzo do siebie zbliżonym udziałem w miksie, z lekką przewagą węgla.

Analitycy agencji prognozują już, że podobny stan rzeczy utrzyma się jeszcze przez cały 2018 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.