Węgiel wygrywa z gazem
Terminal ma poprawić bezpieczeństwo energetyczne północno-zachodniej Polski, w której występuje niedobór gazu.
- Szybko rosnąca liczba terminali gazowych w Europie i na świecie oraz malejące koszty skraplania, transportu i regazyfikacji sprawiają, że import LNG może być relatywnie opłacalny - uważa Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG.
Zdaniem wiceprezesa PGNiG, jeżeli w Polsce udział gazu ziemnego w bilansie paliw pierwotnych zbliży się do średniego poziomu europejskiego, to może wręcz pojawić się potrzeba budowy drugiego terminalu.
To jednak oddalająca się perspektywa. Rząd PO-PSL stawia na nowe technologie w produkcji energii, w tym na zgazowywanie węgla.. Na rozwój technologii węglowych Polska ma błogosławieństwo Brukseli.
- Nowa unijna polityka energetyczno-klimatyczna otwiera przed Polską wielką szansę wdrożenia czystych technologii węglowych - powiedział Andris Piebalgs, unijny komisarz ds. energii.
W UE do 2012 r., a najdalej do 2015 r., ma powstać 12 instalacji produkcji energii bez emisji CO2. Decyzje o ich lokalizacji zapadną jeszcze w tym roku.
Polska zabiega o dwie instalacje oparte na węglu, który m.in. będzie przetwarzany na gaz. Zdaniem europosła Jerzego Buzka, mogłyby one powstać w Blachowni (wspólny projekt Południowego Koncernu Energetycznego i Zakładów Azotowych Kędzierzyn), w Elektrociepłowni Siekierki i w Bielsku-Białej. Inne propozycje to Puławy (wspólny projekt Zakładów Azotowych Puławy i kopalni Bogdanka) oraz instalacja w koncernie BOT.