Węgiel: w maju ceny poszły w dół
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Od początku roku ceny kontraktów na dostawy węgla na przyszły rok spadły o 25 proc
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Węgiel potaniał w maju tego roku na świecie i ceny zastygły na niższym poziomie. Impuls spadkowy dały australijskie porty, gdzie indeks Newcastle obniżył się aż o 9,3 proc. - piszą analitycy katowickiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu w najnowszym komunikacie o trendach rynkowych węgla.
Według analizy ARP zamieszczonej na portalu polskirynekwęgla.pl maj upłynął pod znakiem słabnącego zapotrzebowania ze strony chińskich nabywców, którzy mają właśnie sezon deszczowy. Dołożyła się przerwa wakacyjna w Japonii i w efekcie część stałych odbiorców węgla całkowicie zniknęła z rynku.
W marcu ceny szalały, bo Australię nawiedził cyklon Debbie, niszcząc infrastrukturę kolejową z kopalń Quensland do portów. W kwietniu Australijczycy naprawiali szkody (co windowało indeksy węgla w Australii NEWC, ale też w RPA). Gdy pociągi znów ruszyły z węglem, jego ceny znacznie spadły.
Węgiel energetyczny kosztował w połowie maja przeciętnie 72,42 dol./t w Newcastle i 71,24 dol./t w afrykańskich portach Richards Bay.
Tanienie węgla udzieliło się portom ARA w Europie, gdzie ceny spadły do najniższych poziomów od marca (72,46 dol./t). W Indonezji rosną zwały, bo chińscy kupcy oferowali za słabej jakości paliwo (GAR 4200 kcal/kg, NAR 3800 kcal/kg) tylko 35 dol./t. W Indiach wschodnich indeksy CFR (5500 kcal/kg) obniżyły się do 71,57 dol./t.
Na świecie zniżkowała też stal, dlatego węgiel koksowy poszedł w ślady energetycznego i potaniał (hard premium) aż o 20 proc. od początku maja. Szacunkowo węgle premium w Australii sprzedawano poniżej 180 dol./t, dlatego oferty zakupu oscylować będą w pobliżu 150 dol./t – przewidują analitycy ARP.