Węgiel jeszcze wróci do łask?

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnie wydobyły w październiku ok. 6,3 mln ton węgla, a sprzedały 6,5 mln ton

fot: Maciej Dorosiński

Polskę na pierwszym miejscu obok Australii, Południowej Korei oraz Japonii wymienia poczytny portal branżowy oilprice.com w grupie państw, które wykonają zobowiązania klimatyczne na ścieżce węglowej, przy wykorzystaniu nowoczesnych technologii węglowych HELE.

Tod Royal, analityk ds. energetyki w kalifornijskiej agencji konsultingowej Ascendance Strategies zauważa, że węgiel i węglowodory mogą odegrać nieoczekiwanie dużą rolę w realizacji światowego programu ONZ po szczycie COP21 w Paryżu. Świadczy o tym m.in. samozaparcie, z jakim Chiny, decydujący gracz energetyczny globu, balansują pomiędzy potrzebą zaspokojenia głodu na energię w najludniejszym państwie a powinnościami, które Pekin przyjął na siebie w Paryżu (w zamian za obietnice wielomiliardowej pomocy na „walkę z ociepleniem klimatu”). Z danych finansowych wynika, że właśnie dzięki drożejącemu węglowi rosną w ostatnich miesiącach zyski przemysłu w Chinach. Chińskie Państwowe Biuro Statystyczne podaje, że od stycznia do listopada 2016 r. wzrost gospodarczy w branży węglowej wyniósł aż 157 proc., podczas gdy pogarszały się w tym czasie wyniki górników ropy naftowej i gazu, a także dostawców elektryczności.

Nie będzie pożegnania z czarnym paliwem
Węgla nie tylko nie udało się wyrugować z gospodarki, ale jeszcze rośnie jego zużycie.

- Ten wzrostowy trend odbija się też na niezłej kondycji opalanych węglem elektrowni (zarówno w budowie, jak i uruchamianych) w Chinach, Indiach, Afryce i zaskakująco wielu krajach Europy, gdzie Niemcy czy Wielka Brytania zużywają wręcz szokująco dużo węgla - pisze Tod Royal.

Przytacza na potwierdzenie świeżą prognozę Międzynarodowej Agencji Energetycznej, która stwierdza, że wprawdzie światowy wzrost popytu na węgiel spowolniał, ale nie ustanie i to przynajmniej do 2020 r. Chodzi o wzrost ogromnej skali, porównywalny do 3,6 mln baryłek ropy naftowej każdego dnia!

Chińscy producenci węgla mieli w tym roku najlepsze przychody w pięciolatce, spłacając długi, inwestując i opóźniając wciąż działania, które rząd zalecił na początku roku w celu redukcji nadprodukcji. Chiny zobowiązały się zatrzymać wzrost emisji dwutlenku węgla do 2030 r. i próbują doprowadzić do 20-procentowego udziału OZE w generacji prądu. Jednocześnie jednak nadal zamierzają polegać na węglu i innych paliwach kopalnych, aby zabezpieczyć rosnące potrzeby energetyczne.

- Chiny, Indie oraz kraje Afryki i Europy będą nadal używać węgla z prostego powodu: jest on niedrogi w porównaniu do OZE, energii jądrowej, a nawet gazu ziemnego. Bardzo brudny, lecz bardzo tani. I to właśnie sprawia, że Chińczycy i inni tak chętnie chcą z węgla korzystać - ocenia amerykański analityk.

Gospodarka ma ostatnie słowo
Autor nie ma wątpliwości, że ostatecznie to ekonomia będzie rozstrzygać o kształcie polityki klimatycznej po szczycie paryskim COP21, ponieważ mechanizmy, które tam uzgodniono, okazują się kosztowne, zobowiązania trudno mierzalne, a pieniędzy będzie brakować w bliskiej i odleglejszej perspektywie. Polska, Australia, Korea Południowa i Japonia przekonują, że nowe elektrownie węglowe będą w stanie zrealizować planowany poziom redukcji emisji dzięki wysokiej wydajności spalania i nowinkom technologicznym.

Zaprzeczają temu klimatyści z takich organizacji, jak Ecofys czy World Wide Fund for Nature. Russel Gold, czołowy reporter The Wall Street Journal napisał w swojej książce pt. "The Boom", że sposobem na pogodzenie sprzeczności między przeciwnikami a zwolennikami paliw kopalnych byłoby powszechniejsze korzystanie w elektrowniach z gazu ziemnego. Gdyby ekolodzy wspierali gaz tak, jak OZE, wtedy dałoby się zredukować emisje i odejść od spalania węgla.

Wiele wskazuje jednak, że PCA, czyli Paris Climate Agreement (Paryska Umowa Klimatyczna) zostanie praktycznie zignorowana. Taki scenariusz uwzględnia m.in. Międzynarodowa Agencja Energetyczna, która w najnowszym raporcie za 2016 r. przewiduje, że „przez ponad 35 lat ilość energii elektrycznej, wytwarzanej w Chinach ze spalania węgla, wzrośnie o 4,3 proc.”. Pojawiają się natomiast w związku z węglem nowe możliwości technologiczne i inwestycyjne. Chiny, Japonia i Korea Południowa już teraz są liderami we wdrażaniu „najnowszych, nadkrytycznych i ultranad-krytycznych, niskoemisyjnych technologii węglowych”. Spalanie węgla przebiega wtedy w wyższych temperaturach, pod wyższym ciśnieniem i jest wydajniejsze o 30 proc. W związku z tym „nowe technologicznie elektrownie produkują więcej prądu, emitując mniej dwutlenku węgla, pyłów, dwutlenku siarki i tlenku azotu”.


- Na ironię zakrawa fakt, że właśnie Chiny będą miały gospodarkę opartą na węglu, będąc zarazem największym na świecie użytkownikiem i inwestorem OZE! - podkreśla Tod Royal.

Wyższe redukcje albo niższe rachunki
A jak wykonają PCA Stany Zjednoczone? Ameryka już teraz jest czystsza i wydajniejsza energetycznie od większości państw świata - zaznacza analityk. Produkt krajowy na jedną tonę emisji dwutlenku węgla jest w USA czterokrotnie wyższy niż w Indiach oraz pięć i pół raza wyższy niż w Chinach.

- Różnice są porażające. A zatem bez wpływu na sam węgiel, to właśnie Chiny i Indie, a także większość krajów Azji i Afryki, mają jeszcze bardzo wiele do zrobienia, żeby zmniejszyć emisje, a nie USA - stwierdza ekspert.

- W praktyce trudno wyobrazić sobie, aby w takich krajach, podobnie jak i w Europie Wschodniej, mieszkańcy woleli redukcję emisji dwutlenku węgla, zamiast niskich rachunków za prąd - ocenia autor oilprice.com i dodaje, że długoterminowe analizy ekonomiczne wskazują, iż ograniczenia dla polityki klimatycznej wynikną w rozwijających się gospodarkach z trudności finansowych i dlatego nie odważą się one odejść od węgla.

Oren Cass z wpływowego nowojorskiego think-tanku Manhattan Institute uważa, że realizacja umowy paryskiej „skończy się niczym więcej, jak tylko deklarowaniem i raportowaniem”, a nie rzeczywistym obniżeniem emisji, które wymagałoby weryfikowania, certyfikowania i surowego karania tych, którzy nie wykonają planu.


- A zatem węgiel nigdzie nie odchodzi, a już na pewno nie w Chinach - pisze Amerykanin. Tłumaczy, że geopolityczna sytuacja w Państwie Środka wyposaża obecnego przywódcę Xi Jinpinga w coraz większe wpływy i siłę oraz zapewne porządzi on dłużej niż jedną prezydencką kadencję (upłynie w 2018 r.). To oznacza, że prezydent Chin i zarazem lider partii komunistycznej, będzie zwiększał zużycie węgla, szukając czystszych i wydajniejszych technologii dla wciąż rosnącej i ciągle dynamicznej gospodarki Chin.

- Można mieć tylko nadzieję, że Chińczycy i pozostali zechcą naśladować amerykański model, w którym gaz ziemny ma pierwszeństwo przed węglem, by ograniczyć jednak emisje zanieczyszczeń powietrza. Węgiel - chociaż niepopularny, wróci jeszcze niedługo w wielkim stylu do łask. Z taką prognozą zgadzają się Chińczycy, Hindusi, większość mieszkańców Azji i Afryki, a także niektóre społeczeństwa Europy - przewiduje Tod Royal.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.