Wciąż marnuje się za dużo żywności - będzie nowelizacja ustawy

fot: Maciej Dorosiński

Z wyliczeń resortu finansów wynika, że koszt utrzymania zerowej stawki VAT w I kw. miał wynieść prawie 2,75 mld zł

fot: Maciej Dorosiński

W ciągu dwóch dni do konsultacji ma być skierowany projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności - zapowiedział w poniedziałek wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak. Każdy sklep o powierzchni pow. 250 mkw będzie musiał podpisywać umowę o przekazywaniu nadmiaru produktów.

Kołodziejczak poinformował o tym podczas konferencji na temat kampanii informacyjno-edukacyjnej Nie marnuj żywności - żywność to Wartość.

Dotychczas obowiązujące przepisy okazały się zbyt liberalne. Do tej pory to sieci handlowe zobowiązane były do podpisywania umów dotyczących przekazywania żywności do banków żywności. Teraz (po wejściu nowelizacji w życie) każdy pojedynczy sklep o powierzchni pow. 250 m kw. będzie musiał mieć podpisaną umowę z organizacją, która będzie tę żywność odbierała - wskazał Kołodziejczak. Wiceszef resortu dodał, że projektowana nowela zobowiązuje też sklepy do obowiązkowego uczestnictwa w kampaniach informacyjnych przeciwdziałających marnowaniu żywności. Zapowiedział również, że projekt przewiduje podwyższenie kar za marnowanie żywności.

Wcześniej otwierający konferencję minister rolnictwa Czesław Siekierski wskazał, że żywność marnuje się w całym łańcuchu dostaw. 15 proc. tracimy przy zbiorze u rolnika, co jednak się zmniejsza, bo jest coraz lepszy sprzęt. Następne 15 proc. marnuje się w przetwórstwie, a kolejne 7 proc. w handlu. Ale około 60 proc. marnujemy my - konsumenci - podkreślił Siekierski. Szef resortu, zaznaczył, że niezbędne są działania, które ograniczyłyby straty żywności. Są propozycje, aby zwiększyć kary dla sklepów, ale ja bym stawiał na edukację - od przedszkola do wieku senioralnego. Często kupujemy za dużo, nieracjonalnie. Nie wykorzystujemy całej zakupionej żywności - argumentował Siekierski

Joanna Trybus z Departamentu Rynków Rolnych i Transformacji Energetycznej Obszarów Wiejskich poinformowała, że według danych Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, podmioty handlowe przekazują rocznie organizacjom pożytku społecznego ok. 180 tys. ton żywności. Jednak tyle samo rocznie trafia do kosza. Dlatego podjęliśmy działania, aby również i tę żywność zagospodarować. M.in. doprecyzowaliśmy definicję sprzedawcy żywności i żywności marnowanej - przekazała.

W opinii wiceministra Kołodziejczaka, jedną z przyczyn marnowania żywności w gospodarstwach domowych są promocje stosowane przez sieci handlowe, a w konsekwencji kupowanie zbyt dużych ilości jedzenia przez konsumentów. Będziemy się przyglądać, kto w łańcuchu dostaw nadużywa swojej pozycji. Zmienimy w ustawie definicję żywności, która powinna być przekazana ze sklepów np. do banków żywności. Potencjalnie wysokimi karami chcemy zachęcić, żeby żywności nie wyrzucać, tylko ją przekazywać do banków żywności, żeby żywność była zagospodarowywana - podkreślił. Według Kołodziejczaka sieci handlowe często zamawiają więcej towaru, niż potrzebują, obciążając później kosztami dostawców, którym zwracają niesprzedane produkty albo ezmyślnie utylizują i wrzucają to sobie w koszty handlowe.

Każdego roku wyrzucamy ok. 5 mln ton żywności, czyli tyle ile wynosi roczna produkcja owoców. W każdej sekundzie w Polsce wyrzucamy ok. 92 kilogramów żywności gotowej do spożycia - to równowartość 180 bochenków chleba. Kiedy zmiany, które przygotowujemy, wejdą w życie, część żywności, która jeszcze nadaje się spożycia będzie mogła trafić na stoły potrzebujących - powiedział Kołodziejczak.

Wiceminister poinformował również, że resort rolnictwa przeprowadzi kampanię na rzecz ograniczenia marnowania żywności pod hasłem Żywność to wartość.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.