Warszawa: w komisji nad projektem ustawy o OZE

fot: Andrzej Bęben/ARC

Rząd zaplanował wprowadzenie nowej ustawy w 2011 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

W tym tygodniu sejmowa komisja po raz pierwszy zajmie się projektem ustawy o odnawialnych źródłach energii (OZE). Formalnie celem przyszłej ustawy jest wdrożenie regulacji UE, w praktyce prawo to zdefiniuje kształt polskiego sektora energii odnawialnej.

OZE to jeden z priorytetów polityki energetyczno-klimatycznej Unii Europejskiej, a jeden z jej celów to 20-proc. udział tych źródeł w finalnym zużyciu energii. Dla Polski ten cel jest nieco niższy - średnio 15,5 proc.

Źródła odnawialne na razie są droższe od konwencjonalnych i aby się rozwijały - trzeba je wspierać, czyli dotować. Ustawa o OZE ma m.in. kompleksowo uregulować te kwestie. Dzisiejszy system wsparcia branża OZE powszechnie uważa za nieprzystający do rozwoju technologii i zmieniającej się rzeczywistości. Od dłuższego czasu branża konsekwentnie wzywa do uchwalenia stabilnego prawa, które pozwoli jej się rozwijać.

Pierwszy projekt prawa, kompleksowo regulującego kwestie energetyki opartej na źródłach odnawialnych, został przedstawiony niemal trzy lata temu przez ówczesnego ministra gospodarki, wicepremiera Waldemara Pawlaka. Nie brakowało opinii, że koncepcja wsparcia dla OZE tam zaprezentowana byłaby bardzo kosztowna. Projekt nie wyszedł poza ministerstwo gospodarki. Półtora roku później premier Donald Tusk oświadczył, że Polska osiągnie europejski cel udziału OZE jak najtaniej, a niemal przed rokiem MG zaprezentowało nowy projekt, radykalnie zmieniający system wsparcia, proponując wprowadzenie tzw. systemu aukcyjnego oraz odrębnych przepisów dla prosumentów - właścicieli bardzo małych instalacji produkujących energię na własne potrzeby, ale z możliwością jej odsprzedania do sieci.

Rząd przyjął projekt w kwietniu 2014 r., pod koniec lipca Sejm skierował go do komisji energetyki i surowców energetycznych, która po raz pierwszy planuje zająć się nim w środę (27 sierpnia). Zgodnie z zamysłem rządu, większość przepisów ustawy miałaby obowiązywać od 2015 r.

Wiceprzewodniczący komisji Tomasz Nowak ocenił, że prace w Sejmie nad projektem potrwają co najmniej dwa miesiące. Jak powiedział PAP, komisja zacznie prace od przyjęcia wszelkiego typu uwag strony społecznej. Nie wykluczył, że będzie ich bardzo dużo, podobnie jak to było przy okazji prac nad nowelizacja Prawa energetycznego, zwaną "małym trójpakiem", ale - jego zdaniem - obejdzie się bez powołania specjalnej podkomisji.

- Najpierw wysłuchamy opinii, potem przekażemy rządowi, który je zaopiniuje ze swojego punktu widzenia. Potem to przeanalizujemy i będziemy dyskutować. Myślę, że ta dyskusja w komisji zajmie dwa posiedzenia Sejmu - ocenił Nowak.

Zaznaczył, że największą szansę na wprowadzenie do projektu będą miały propozycje, wokół których będzie się rysował jakiś konsensus.

W systemie aukcyjnym to rząd ma decydować, ile energii odnawialnej potrzebuje - m.in. dla spełnienia celów polityki klimatycznej UE. Aukcję wygra ten, kto zaproponuje najniższą cenę. W zamian dostanie gwarancję wsparcia przez 15 lat. Cena kupowanej energii będzie waloryzowana o poziom inflacji. W pierwszym projekcie polityki energetycznej do 2050 r. MG założyło, że po 2030 r. OZE wsparcia nie będą już potrzebować.

Zgodnie z projektem, aukcje będą oddzielne dla dużych i małych instalacji, minister gospodarki będzie podawał tzw. "cenę referencyjną", czyli maksymalną, za jaką będzie można zakupić w danym roku energię z OZE. Wspieranie źródeł odnawialnych zostanie przerzucone na konsumentów, którzy mają mieć doliczoną do rachunku "opłatę OZE", która w 2015 r. ma wynieść 2,27 zł za każdą zużytą megawatogodzinę. Ocena skutków regulacji szacuje koszt przyszłej ustawy na ok. 4 mld zł rocznie.

Do działalności prosumenckiej - dla instalacji o mocy poniżej 40 kW nie będzie potrzebna koncesja ani działalność gospodarcza. Nadwyżkę energii będzie można odsprzedać do sieci za 80 proc. ceny rynkowej, ale rozliczanie będzie następować w okresie półrocznym, co - zdaniem wielu ekspertów - jest dla prosumentów korzystne.(PAP)

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Sztygar nie miał czasu

Wcale nie twierdzę, że wszyscy wokół łamią nagminnie przepisy BHP, bo wielu jest takich, co je przestrzegają, nawet do przesady. Znałem kiedyś pewnego sztygara, który we wszystkim widział zagrożenie dla siebie i załogi. Pewnego dnia się przeliczył, bo zapomniał o jednym. Mianowicie, że robotę trzeba koordynować. 

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.