Warsewicz: Do sprawnej dystrybucji importowanego węgla, potrzebny jest krajowy system wsparcia logistycznego

fot: Janusz Mincewicz/ARC

- Jeszcze niedawno węgiel stanowił połowę naszej masy przewozowej, a teraz jest to niewiele ponad 40 proc. Węgla na rynku ubywa i skutecznie staramy się zastępować go innymi ładunkami - mówi prezes Czesław Warsewicz

fot: Janusz Mincewicz/ARC

Do sprawnej dystrybucji importowanego węgla, potrzebny jest krajowy system wsparcia logistycznego, który w pierwszej kolejności dostarczy informacji o każdym etapie transportu i pozwoli na jego skoordynowanie - ocenia były prezes PKP Cargo Czesław Warsewicz.

Według Czesława Warsewicza, dziś większym wyzwaniem niż zakontraktowanie węgla u zagranicznych dostawców jest jego dostarczenie na czas do odbiorców. Transport węgla to długi i dość skomplikowany proces, w który zaangażowanych jest sporo podmiotów. Dlatego bardzo ważną kwestią jest koordynacja całego łańcucha dostaw przez wszystkie etapy przepływu ładunku, od dostawcy do końcowego odbiorcy - zaznaczył.

Tej koordynacji w Polsce brakuje - ocenił.

Jak wyjaśnił, problemem nie jest brak zasobów - węglarek czy innego taboru kołowego. Problemem jest brak informacji o dokładnym czasie i miejscu rozładunku statku z surowcem oraz koordynacji i współpracy pomiędzy poszczególnymi podmiotami na etapie jego przyjęcia i rozładowania w porcie, a także jego dalszego transportu kolejowego lub drogowego.

Potrzebujemy w Polsce krajowego systemu wsparcia logistycznego, który w pierwszej kolejności dostarczy informacji o pełnych potrzebach transportowych podmiotów działających na rynku oraz bieżącej informacji o etapie przepływu ładunku. Chodzi o to, aby skoordynować i maksymalnie usprawnić cały proces transportu węgla i każdego innego surowca - podkreślił Warsewicz.

Były szef PKP Cargo przypomniał, że węgiel stanowi tylko około 8 proc. rocznego przeładunku w portach. W jego ocenie, polskie porty mają znacznie większy potencjał do rozładunku węgla niż ilości, które zostały zakontraktowane na nadchodzący sezon grzewczy, ale potrzeba właściwego koordynowania całego łańcucha dostaw, aby maksymalnie wykorzystać zdolności przeładunkowe portów.

Jednak przez brak informacji dochodzi do np. takich sytuacji, kiedy załogi składów muszą czekać nawet kilkadziesiąt godzin na wjazd do portu. To powoduje, że kolejarze przekraczają czas pracy, więc pojawia się konieczność zabezpieczenia nowych załóg do pociągów, co ostatecznie wydłuża czas wyjazdu ładunku z portu i tworzyć może zatory - mówi ekspert.

Jak dodał, administracja państwowa ma narzędzia do utworzenia krajowego systemu wsparcia logistyki, który usprawni łańcuchy dostaw w tym i innych przypadkach.

Spółki PGE Paliwa oraz Węglokoks zostały zobowiązane decyzją premiera Mateusza Morawieckiego do zakupu i sprowadzenia do 31 października 2022 r. do Polski łącznie 4,5 mln ton węgla odpowiedniego dla gospodarstw indywidualnych. Na początku sierpnia prezes PGE Wojciech Dąbrowski poinformował, że do Polski płynie 11 statków z węglem dla Polskiej Grupy Energetycznej; to 700 tys. ton surowca.

W środę minister klimatu i środowiska Anna Moskwa mówiła w mediach, wszystkie potrzebne ilości węgla są już zakontraktowane i płynie on do Polski. Teraz wdrażamy operację logistyczną, aby ten węgiel rozwieźć po kraju. Przygotowaliśmy sieć dużych zsypisk, z których potem ten węgiel ostatecznie trafi do obywateli - wskazała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Reprezentacja PGG o krok o zwycięstwa. I ma najlepszego zawodnika turnieju!

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się Turniej Piłkarski o Puchar Marszałka Województwa Śląskiego. Dawid Colik z KWK ROW Ruch Marcel został wybrany najlepszym zawodnikiem turnieju!

W poniedziałek maksymalne ceny paliw: benzyna 95 - 6,97 zł za litr, diesel - 8,06 zł

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,97 zł, benzyny 98 - 7,85 zł, a oleju napędowego - 8,06 zł. To najwyższe ceny od wejścia w życie trzeciej edycji programu CPN. 

Uwaga, Barbórka idzie! Dlaczego tuż przed świętem pod ziemią dochodzi do tragedii?

Ależ ten czas leci. Zanim się obejrzymy, znowu spotkamy się na Barbórce. Oby tak się stało, bo przyszłości nie znamy. Dlatego zachowajcie w ciągu tych najbliższych tygodni wyjątkową czujność przy robocie. 

Kolejny raz radośnie ogłaszamy odpływ wykwalifikowanych kadr z kopalń

Kiedy ponad dwa tygodnie temu usłyszałem z ust jednego z kandydatów na przyszłego premiera, że on nigdzie nie zamierza uciekać, więc żaden plecak ewakuacyjny nie jest mu potrzebny, to miałem ochotę się pomodlić. Tak, pomodlić się o zdrowie dla tego człowieka, bo o rozum to już chyba za późno…