Waluty: złoty pod presją dolara i wydarzeń politycznych

1483970197 kiedrowicz andrzej newseria

fot: newseria

- Złoty będzie po pierwsze pod wpływem dolara, po drugie pod wpływem wydarzeń natury polityczno-gospodarczej w Polsce - stwierdza Andrzej Kiedrowicz, dyrektor operacyjny KOI Capital

fot: newseria

Polska waluta wciąż pozostaje słaba w stosunku do głównych walut. Zdaniem Andrzeja Kiedrowicza z KOI Capital niewykluczone są dalsze spadki, nawet o kilkadziesiąt groszy, jeśli dolar będzie kontynuował marsz w górę, a sytuacja polityczna w Polsce niekorzystnie odbije się na budżecie.

Złoty jest najsłabszy do dolara od kilkunastu lat, podobnie zresztą jak euro. Sprzyjają temu zarówno polityka Fed i EBC, z których pierwszy zaczął zacieśniać politykę pieniężną, a drugi wciąż prowadzi jej luzowanie, jak i dobre dane z amerykańskiej gospodarki. Dlatego mimo wysokich poziomów dolar zdaniem ekspertów może jeszcze mieć potencjał do umocnienia, co odbije się na złotym.

- Złoty będzie po pierwsze pod wpływem dolara, po drugie pod wpływem wydarzeń natury polityczno-gospodarczej w Polsce - mówi agencji informacyjnej Newseria Inwestor Andrzej Kiedrowicz, dyrektor operacyjny KOI Capital.

- Przebicie parytetu przez dolara amerykańskiego mogłoby się wiązać z kolejną falą wyprzedaży złotego, więc tutaj możliwe byłyby poziomy powyżej 4,50 zarówno do euro, jak i do dolara.

Za euro trzeba płacić już tylko około 1,05 dolara, do parytetu jest więc niedaleko. Rynek spodziewa się – w ślad za Rezerwą Federalną – trzech podwyżek stóp w 2017 i trzech w 2018 roku. Pierwsza z nich prawdopodobnie nastąpi w czerwcu. Z ostatnich minutek Komitetu Otwartego Rynku wynika, że amerykański bank centralny liczy się z rewizją w górę prognoz dla gospodarki, co sprzyjałoby szybszemu podnoszeniu stóp. Grudniowe dane, np. indeksy nastrojów przedsiębiorców PMI i ISM dla przemysłu, osiągnęły poziomy wyższe od przewidywanych. Mocniej niż się spodziewano wzrosła też liczba wydatków na inwestycje budowlane w listopadzie.

- Oczywiście istnieją również wewnętrzne ryzyka polityczne, czyli ostatnie przegłosowane ustawy, m.in. obniżenie wieku emerytalnego, czy zwiększone wydatki, które mogą prowadzić do zwiększonego deficytu budżetowego, co z kolei może dodatkowo osłabiać polską walutę - wskazuje Kiedrowicz.

- Natomiast jeżeli sytuacja krajowa miałaby się uspokoić, również jeżeli miałoby nastąpić odbicie euro do dolara, to wtedy można by się było spodziewać dość mocnego odbicia korekcyjnego na polskim złotym, czyli zejścia do niższych poziomów zarówno do euro, jak i do dolara.

Koszt obniżenia wieku emerytalnego szacowany jest na 40 mld zł w ciągu czterech lat i ma rosnąć z każdym rokiem. Na program Rodzina 500 plus przeznaczyć trzeba będzie 23 mld zł rocznie. Przy wciąż kulejących inwestycjach i obniżeniu tempa wzrostu gospodarczego eksperci podkreślają, że grozi to wzrostem deficytu do PKB, zwłaszcza że tegoroczny deficyt założony w ustawie budżetowej jest rekordowy – wynosi prawie 60 mld zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.