Wałbrzych widzi szansę na rozwój w zgazowaniu węgla

Optymiści uważają, że Wałbrzych dzięki zastosowaniu nowoczesnej metody „wyciskania gazu z węgla", może już za kilka lat stać się nowoczesnym centrum przemysłowym. Wszystko to jest możliwe, dzięki wciąż dużym pokładom węgla kamiennego, oszacowanym na 380 mln ton. Pierwsze eksperymentalne próby wydobycia gazu miasto ma już za sobą - Zamierzamy kontynuować badania na większą skalę. Technologia ta może w przyszłości stać się kluczowa - zaznacza naukowiec, prof. dr hab. inż. Krzysztof Stańczyk – cytowany przez portal nww.pl

W rejonie Wałbrzycha zalega około 380 mln udokumentowanych ton węgla kamiennego. Jak twierdzą geolodzy powrót do ponownej eksploatacji węgla byłby przede wszystkim nieopłacalny, ale i niebezpieczny. Zdaniem inż. Grzegorza Wałowskiego, prezesa wałbrzyskiego Stowarzyszenia Biedaszyby i autora książki pt. „Wałbrzych: od biedaszybów do ... Podziemne zgazowanie węgla kamiennego" wykorzystanie tej metody to szansa dla Wałbrzycha. - Pokłady węgla zalegające w tym rejonie zwłaszcza niewykorzystane z przyczyn np. technicznych jak „biedaszyby" oraz przyszłościowe, szacowane na 369 mln ton, nadal zalegają pod powierzchnią ziemi do głębokości 1000 metrów. Nie wspomnę co się znajduje głębiej... - stwierdza Wałowski. Naukowiec podkreśla, że byłaby to szansa dla wielu osób pracujących na biedaszybach. - Dzięki tej technologii pracę znajdą „chłopaki z dziur" i nie tylko. Co więcej to jest priorytet dla nas „biedaszybniczej patologii", bo kto dziś zatrudni człowieka z wyrokiem, ba wyrokami za chęć do życia. Chwała takim! - mówi Wałowski. Od kilku lat Stowarzyszenie Biedaszyby opracowało kilka programów, które czekają na realizację. Zgazowanie jest tym najważniejszym. - W realizację „doliny wodorowej" jestem zaangażowany „do szpiku kości" i niezależnie od przeciwności losu, będę robił wszystko, aby się powiodło - przekonuje Wałowski.

Zwolennikiem wykorzystania tej metody na lokalnym rynku jest także Andrzej Zibrow, prezes Stowarzyszenia Aktywności Lokalnej „Obywatel" i kandydat na prezydenta Wałbrzycha. Zibrow dodatkowo powołuję się na znane osobistości, które popierają pomysł. Jednym z nich jest Jerzy Buzek, przewodniczący Parlamentu Europejskiego oraz prof. Bogdan Żakiewicz, kandydat do nagrody Nobla. Pomysł odbił się szerokim echem także w środowisku górników. Poparło go między innymi Stowarzyszenie Gwarek i Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Przedsiębiorstwa Robót Górniczych w Wałbrzychu.

Stowarzyszenie „Obywatel” wysłało pismo do resortu gospodarki o poparcie pomysłu.
- Ministerstwo podziękowało nam za wykazaną inicjatywę dotyczącą wykorzystania innowacyjnych i najnowszych technologii podziemnego procesowania węgla kamiennego. Wyraziło też swój pogląd, że projekt może być realizowany we współpracy z Głównym Instytutem Górnictwa i Instytutem Chemicznej Przeróbki Węgla. Poinformowało nas również, iż rozpoczął się pilotażowy projekt podziemnego zgazowania węgla kamiennego w kopalni doświadczalnej „Barbara", a wyniki tych prac będą istotnym elementem przyszłości górnictwa węglowego, w tym z regionu wałbrzyskiego. Jesteśmy na etapie uzgodnienia warunków współpracy - mówi prezes stowarzyszenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

5 sierpnia ostatni dzień. Nasze dokumenty mogą stracić ważność

Ministerstwo cyfryzacji przypomina użytkownikom aplikacji mObywatel o aktualizacji certyfikatów dokumentów. Termin mija 5 sierpnia.

Druga edycja TAURON Biegu Nowej Energii w Parku Śląskim. Będą biegi, nordic walking i atrakcje dla rodzin

TAURON Bieg Nowej Energii wraca do Parku Śląskiego. Druga edycja wydarzenia odbędzie się 26 września 2026 r. i ponownie połączy bieganie, nordic walking oraz rodzinny wypoczynek w jednej z najbardziej rozpoznawalnych przestrzeni rekreacyjnych w regionie.

Na farmach fotowoltaicznych pasą się owce. Pracują zamiast kosiarek

Około 200 owiec pomaga utrzymać odpowiednią wysokość roślinności na farmach fotowoltaicznych Eurowind Energy w województwie wielkopolskim. Rozwiązanie umożliwia równoległe wykorzystanie terenów do produkcji energii odnawialnej i działalności rolniczej.

To się dzieje! Elektrownie Kozienice i Połaniec ograniczyły pracę z powodu niskiego stanu Wisły

Należące do Enei elektrownie w Kozienicach i Połańcu ograniczyły pracę w związku z niskim stanem wody w Wiśle. Spółki z grupy Enea na bieżąco monitorują sytuację - poinformowali PAP przedstawiciele firmy.