Wacławek: Lekcja z lat 90., gdy zamykaliśmy szybko część kopalń, nie została do końca odrobiona

Brak strategii, pieniędzy, a także przeszkody formalnoprawne wynikające np. z pomocy publicznej są przeszkodami dla przyspieszenia transformacji terenów pokopalnianych - wskazał w czwartek przyszły wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. restrukturyzacji Grzegorz Wacławek.

fot: SRK/Mariusz Tomalik

Podczas konferencji dyskutowano o transformacji terenów pokopalnianych i poprzemysłowych

fot: SRK/Mariusz Tomalik

Brak strategii, pieniędzy, a także przeszkody formalnoprawne wynikające np. z pomocy publicznej są przeszkodami dla przyspieszenia transformacji terenów pokopalnianych - wskazał w czwartek przyszły wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej ds. restrukturyzacji Grzegorz Wacławek.

Wacławek, który dotąd był prezesem spółki Węglokoks Kraj, stanowisko w PGG obejmie 1 czerwca br. Pytany podczas jednej z dyskusji w trakcie III Katowickiego Forum Sprawiedliwej Transformacji, co będzie decydowało o konkurencyjności woj. śląskiego w perspektywie 2035 r. ocenił, że tempo zmian.

- Lekcja z lat 90., gdy zamykaliśmy szybko część kopalń, nie została do końca odrobiona, szczególnie w mniejszych miastach. Ale mamy już wnioski z tamtego czasu i powinniśmy przystąpić jak najszybciej do ewolucji naszego przemysłu: z tradycyjnego na nowoczesny i wydajny - powiedział.

W jego ocenie przeszkodami dla przyspieszenia transformacji terenów pokopalnianych i poprzemysłowych, które mają np. zaplecze infrastrukturalne w tym energetyczne są: brak strategii i pieniędzy oraz przeszkody formalnoprawne.

- Górnictwo niestety jest skażone pomocą publiczną, wiążącą ręce szczególnie spółkom górniczym, które najbardziej rozumieją potencjał tych miejsc i próbują tchnąć w te miejsca inne życie. Ale z tym sobie próbujemy poradzić, walczymy o to wespół z wieloma ludźmi, żeby uwolnić ten majątek od takich kajdan - wskazał Wacławek.

Nawiązał w ten sposób do nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która od 1 stycznia br. przewiduje likwidację kopalń nie - jak wcześniej, poprzez spółkę restrukturyzacyjną, lecz bezpośrednio przez przedsiębiorców górniczych.

Jednocześnie PGG, jak i Południowy Koncern Węglowy, otrzymują państwowe dopłaty do redukcji zdolności produkcyjnych w postaci dotacji w gotówce oraz podwyższania kapitału. Ma to umożliwić stopniową transformację sektora, rozpisaną do 2049 r.

Odnosząc się do pytania, jakie elementy tradycyjnych przemysłów regionu są możliwe do zmodernizowania, Wacławek wskazał, że chodzi o miejsca, które będą generowały jakikolwiek wpływ gospodarczy, będą miały przewagi w postaci dobrej infrastruktury czy dostępu do energii.

- Dotąd sprowadzamy to jednak głównie do terenów i zasobów, jakie jeszcze na kopalniach są. Pomijamy póki co taki duży obszar firm okołogórniczych, bardzo specjalistycznych, z dużym potencjałem intelektualnym, inżynieryjno-technicznym - zwrócił uwagę przyszły wiceszef PGG.

Jak wskazał firmy te specjalizują się nie tylko w budowie maszyn górniczych, ale też w usługach serwisowych, w energetyce przemysłowej czy w budownictwie (choć głównie podziemnym). W jego ocenie takie przedsiębiorstwa najłatwiej i najszybciej mogą podlegać transformacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.

Koszt wydobycia węgla w spółce spadł poniżej 600 zł za tonę

Koszt wydobycia węgla w Jastrzębskiej Spółce Węglowej spadł w II kw. br. poniżej 600 zł za tonę, zbliżając się do długoterminowego celu 560 zł za tonę - wynika z danych JSW. W 2024 r. koszt wydobycia tony węgla w JSW przekraczał średniorocznie 800 zł. Jak przekazała JSW we wtorek, w samym II kw. br. strata netto jej grupy wyniosła 427,5 mln zł, wobec 615,9 mln zł straty w I kw. 2026 r.

Zmiany w radzie nadzorczej górniczej spółki

Stanisław Tokarski złożył rezygnację z pełnionej funkcji w radzie nadzorczej Południowego Koncernu Węglowego S.A.