W tym roku Bogdanka wydobędzie mniej węgla

fot: Maciej Dorosiński

Zdaniem Artura Wasila 10 mln ton wydobycia w Bogdance to optymalny poziom i z punktu widzenia bezpieczeństwa infrastruktury maksymalny

fot: Maciej Dorosiński

- Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka w ubiegłym roku wydobyła 10 mln ton węgla; to maksymalny poziom jej możliwości wydobywczych - poinformował w poniedziałek prezes spółki Artur Wasil. W tym roku Bogdanka wyprodukuje 9,5 mln to węgla - wskazał.

Artur Wasil powiedział w poniedziałek podczas samorządowego Kongresu Trójmorza, że historycznie Bogdanka osiągnęła pełne zdolności produkcyjne w ubiegłym roku. Było to 10 mln ton w 2021 r. Teoretyczne zdolności są wyższe. Nasze szyby wydobywcze też muszą przechodzić przeglądy i remonty po to, żeby zapewnić maksymalne, skuteczne przez 303 dni w roku wydobycie - stwierdził Wasil. Jego zdaniem 10 mln ton wydobycia to optymalny poziom i z punktu widzenia bezpieczeństwa infrastruktury maksymalny.

Dodał, że zapisy koncesyjne wymagają eksploatacji wszystkich zasobów, którymi spółka dysponuje. Musimy bilansować zasoby lepsze i gorsze. Inaczej niż na Zachodzie, gdzie wydobywa się wszystko, co się opłaca. Stąd też w tym roku planowana produkcja jest na poziomie 9,5 mln ton - powiedział prezes. Jak dodał, nie oznacza to jednak, że spółka zmniejsza produkcję, ale to, że musimy wykorzystywać nasze zasoby w sposób racjonalny, zmniejszając tym samym poziom uzysku. Dbając, by kopalnia funkcjonowała przez wiele lat, uśredniamy te poziomy uzysku - dodał Artur Wasil.

Zwrócił on uwagę, że dziś kopalnia wydobywa węgiel na podstawie prac, które rozpoczęły się dwa lata temu. - To był okres pandemii, gdzie Bogdanka mogła wyprodukować 7,6 mln ton węgla. Niewątpliwie proces inwestycyjny trwa, jest kosztowny, ale trwa. Złośliwi, którzy mówią, że górnictwo powinno zwiększyć produkcję, muszą pamiętać, kiedy te decyzje o dzisiejszej produkcji były podejmowane - zaznaczył Artur Wasil.

Przyznał, że to, z czym Bogdanka musi się obecnie mierzyć, to indywidualni odbiorcy węgla. Jak mówił, Bogdanka w swej historii sprzedawała indywidualnym odbiorco maksymalnie 60 tys. ton węgla, a dzisiaj to zapotrzebowanie jest na dużo wyższym poziomie. - Mając kontrakty długoterminowe, wiązaliśmy się umowami wieloletnimi z energetyką. Te wolumeny mamy zabezpieczone - stwierdził Artur Wasil.

Pod koniec maja br. minister aktywów państwowych Jacek Sasin poinformował, że w tym roku przedstawiony zostanie nowy harmonogram wygaszania kopalń węgla energetycznego, z zachowaniem horyzontu działania górnictwa do 2049 roku. - Spółki węglowe intensywnie pracują też nad planem niezbędnych inwestycji w kopalniach - dodał wówczas.

- Harmonogram wygaszania kopalń węgla energetycznego jest częścią podpisanej przed rokiem przez związkowców i przedstawicieli rządu umowy społecznej dotyczącej transformacji górnictwa. Podczas Jacek Sasin potwierdził potrzebę zmiany harmonogramu, aby zaspokoić zapotrzebowanie na węgiel. Harmonogram musi się zmienić z tego względu, że dzisiaj nie jesteśmy w stanie odchodzić od węgla w energetyce tak szybko jak przewidywaliśmy. Mieliśmy w planie dosyć szybkie zastępowanie węgla paliwem gazowym. Dzisiaj, ze względu na embargo na gaz rosyjski, ale przede wszystkim niestabilność cenową tego surowca (..), musimy pominąć etap energetyki gazowej i bezpośrednio od węgla przejść na odnawialne źródła energii i energetykę jądrową - wskazał wówczas szef MAP.

Spółka Lubelski Węgiel Bogdanka podaje na swoich stronach internetowych, że sprzedawany przez nią węgiel kamienny energetyczny stosowany jest przede wszystkim do produkcji energii elektrycznej, cieplnej i produkcji cementu. Odbiorcami spółki są w głównej mierze firmy przemysłowe, przede wszystkim podmioty prowadzące działalność w branży elektroenergetycznej, zlokalizowane we wschodniej i północno-wschodniej Polsce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.