W schronie nowa wystawa związana z górnictwem

1730885369 schronbytom

fot: UM Bytom

Schron w bytomskich Miechowicach można zwiedzić 11 listopada

fot: UM Bytom

Po raz ostatni w 2024 r. otwarty zostanie dla zwiedzających podziemny przeciwlotniczy schron w Bytomiu - Miechowicach przy ul. Kasztanowej. W dniu Narodowego Święta Niepodległości 11 listopada od 14.00 do 18.00 będą mogli go zwiedzić nie tylko miłośnicy  historii oraz militariów. Czeka na nich też ekspozycja poświęcona II wojnie światowej oraz nowa wystawa związana z górnictwem.

W miechowickim schronie istnieje Izba Pamięci, która poświęcona jest wydarzeniom stycznia 1945 r. Wówczas żołnierze Armii Czerwonej dopuścili się morderstw, rabunków i gwałtów na ludności Miechowic. Oprócz wystawy poświęconej m.in.: Tragedii Miechowickiej, znajdują się tu ekspozycje dotyczące Tragedii Górnośląskiej, a także informacje o walkach o Górny Śląsk w 1945 r.

Podczas Dnia Otwartego Schronu w Miechowicach organizatorzy przygotowali również szereg innych atrakcji.

W ProFort Centrum podczas zwiedzania będzie można już zobaczyć szczątki dwóch samolotów Liberator, które zostały zestrzelone podczas nalotów nam Blechhammer Soutch (Azoty) w wyniku ostrzału armaty przeciwlotniczej FLAK. Ponadto miłośnicy militariów będą mogli zobaczyć makiety schronów Obszaru Warownego „Śląsk”, wystawę poświęconą II wojnie światowej oraz nową wystawę związaną z górnictwem.

Cały schron przeciwlotniczy liczy około 100 metrów długości, ma 2 metry wysokości i 1,5 metra szerokości. Na razie udało się odkopać i przywrócić do stanu używalności 45 metrów. Prawdopodobnie powstał on w latach II wojny światowej, między 1942 a 1944 r. i mógł pomieścić około 250 osób.

Wstęp jest wolny.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.