W przyszłym roku rodzima energetyka będzie potrzebować mniej węgla
fot: Maciej Dorosiński
Wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń zapewnił, że rząd będzie wspierał procesy restrukturyzacji. Przyznał, że państwo „będzie szczodre”
fot: Maciej Dorosiński
Sytuacja górnictwa nie jest łatwa. Wynika to z modelu polityki klimatycznej Unii Europejskiej, której regulacje wpływają na rentowność sektora węgla kamiennego, a dodatkowo mamy spadek popytu na węgiel ze strony energetyki zawodowej – tak obecną kondycję górnictwa w czasie Europejskiego Kongresu Gospodarczego ocenił wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń.
Przedstawiciel rządu zaprezentował także gorzką prognozę na przyszły rok. W 2021 r. ma bowiem dojść do spadku popytu na węgiel kamienny ze strony rodzimej energetyki. Szacuje się, że będzie to ok. 7 mln t. Soboń w czasie piątkowej, 4 września, debaty, w której uczestniczyli eksperci, a także szefowie spółek węglowych oraz przedsiębiorstw zaplecza górniczego, zapewnił, że obecnie żadna z państwowych grup energetycznych nie importuje węgla, a w pierwszym półroczu br. import spadł o 3 mln t.
Soboń – który 5 września objął stanowisko pełnomocnika rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego – przyznał, że wiele wskazuje na to, że spadający popyt ze strony energetyki może być trwałym trendem, co jest efektem zarówno spadku zużycia energii, jak i spadku jej produkcji. Wskazał, że konieczne będzie dostosowanie krajowej produkcji węgla do popytu ze strony energetyki.
Ocenił, że obecne relacje pomiędzy górnictwem i energetyką w zakresie cen nie są łatwe. Przypomniał, że w tej sprawie toczą się rozmowy, a prezes Polskiej Grupy Górniczej wystąpił z porozumieniem technicznym do wszystkich spółek energetycznych.
– Ta współpraca powinna być oparta na długoterminowej strategii, także cenowej, aby obie strony w tym zakresie traktować rynkowo – powiedział wiceszef MAP.
Wiceminister zapewnił także, że rząd będzie wspierał procesy restrukturyzacji. Przyznał, że państwo „będzie szczodre”.
– Chcemy wykorzystać wszystkie możliwe środki m.in. z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji, jesteśmy gotowi dokładać kolejne projekty w ramach Programu dla Śląska, mamy przygotowane rozwiązania związane z urlopami górniczymi, z urlopami dla pracowników przeróbki, z jednorazowymi środkami osłonowymi, mamy możliwość lokowania pracowników w innych spółkach w ramach sektora – wyliczał wiceminister.
Stwierdził także, że wydzielenie aktywów górnictwa węgla kamiennego nie musi oznaczać utworzenia jednego górniczego podmiotu.
– Nigdzie nie jest powiedziane, że ta separacja oznacza jeden podmiot. To musi być zrobione w taki sposób, żeby zapewnić rentowność biznesów, także tych górniczych – przyznał.
Soboń w czasie pobytu na Europejskim Kongresie Gospodarczym odniósł się także do rozmów prowadzonych w ramach zespołu ds. transformacji górnictwa.
– Na poziomie rządu rozmawiamy ze stroną społeczną o rozwiązaniach systemowych; mamy kolejne spotkanie w Warszawie, gdzie będziemy rozmawiać o polityce energetycznej państwa, o strategicznych dokumentach związanych z branżą górniczą i energetyczną. Natomiast decyzje co do poszczególnych grup górniczych, sposobu organizacji pracy, a także decyzje o tym, gdzie inwestujemy, a gdzie wprost przeciwnie – to są decyzje zarządów grup górniczych – wyjaśnił dziennikarzom.
Wiceminister był także pytany o Polską Grupę Górniczą. Ocenił, że najważniejszym zadaniem dla spółki w najbliższym czasie będzie dokończenie rozmów z Polskim Funduszem Rozwoju na temat pozyskania finansowania w ramach tzw. tarczy finansowej.
– Ten proces, który zakończy się – mam nadzieję – porozumieniem, pokaże też kierunki polityki restrukturyzacji PGG, która jest niezbędna, aby to był rentowny biznes, pozwalający na to, by realizować zobowiązania – także wobec PFR – powiedział.
Wiceminister Soboń poinformował, że prawdopodobnie w tym tygodniu resort aktywów państwowych wybierze doradcę, który pomoże w opracowaniu strategii dla sektora energetycznego, w której niezbędnym elementem ma być rozdział aktywów węglowych i niewęglowych. Dodał, że obecnie brane są pod uwagę różne warianty, ale wszystkie muszą spełnić ten warunek.
– Nie przesądzamy, jak ma to wyglądać. Czekamy na propozycję doradcy. Nie chcemy mu niczego narzucać. Jest tylko ten jeden warunek – podkreślił Soboń.