W projekcie Programu dla Śląska na razie brak wielu elementów

1501310667 pietrzykowski tomasz us edu pl

fot: us.edu.pl

Zdaniem prof. Tomasza Pietrzykowskiego Program powinien być mapą rozwoju regionu na 20-30 lat

fot: us.edu.pl

W projekcie Programu dla Śląska na razie brakuje wielu propozycji Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego - ocenił prorektor Uniwersytetu Śląskiego, b. wojewoda śląski prof. Tomasz Pietrzykowski. Jego zdaniem Program powinien być mapą rozwoju regionu na 20-30 lat.

Ministerstwo Rozwoju rozpoczęło w piątek (28 lipca) w Katowicach konsultację projektu Programu dla Śląska - jednego ze 185 strategicznych projektów Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju (SOR). Celem Programu ma być m.in. zmiana profilu gospodarczego regionu i stopniowe zastępowanie tradycyjnych branż, nowymi.

Projekt programu wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński przedstawił w Katowicach podczas obrad Wojewódzkiej Rady Dialogu Społecznego. Rada jesienią ub. roku wypracowała program gospodarczo-społeczny dla regionu, który został przyjęty w formie rekomendacji WRDS dla rządu. Założenia programu zawarto też w Porozumieniu na rzecz zintegrowanej polityki rozwoju woj. śląskiego, podpisanym wówczas przez wicepremiera, ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego.

Na tej podstawie, a także z uwzględnieniem materiałów przygotowanych przez samorząd woj. śląskiego, powstał obecny projekt. Teraz ma być on dopracowywany w toku spotkań roboczych przedstawicieli ministerstwa i WRDS. Harmonogram zakłada zakończenie tych prac w październiku br.

Pietrzykowski, który jest członkiem zespołu problemowego WRDS ds. Porozumienia na rzecz zintegrowanej polityki rozwoju woj. śląskiego i uczestniczył w piątkowej prezentacji, uznał m.in., że w warstwie diagnostycznej projekt jest solidny.

- Natomiast jego podstawowy mankament polega na tym, że on co do zasady zbiera przedsięwzięcia inwestycyjne i inne działania lokowane na Śląsku, które się tak czy owak dzieją - ocenił.

- Natomiast to, co przygotowywaliśmy wcześniej na forum WRDS było pomyślane inaczej. Było nastawione na wymyślenie nowych przedsięwzięć, które będą krokiem do przodu i zostaną zrealizowane dzięki temu, że w takim programie się znalazły i ten program został zaakceptowany przez strony: rządową i samorządową i związkową - wyjaśnił Pietrzykowski.

- W mojej ocenie to, co przedstawiło Ministerstwo Rozwoju musiałoby być poszerzone o znaczną część tego, co zostało zaproponowane w tym naszym wcześniejszym programie i co tu się nie znalazło. Te dwa programy tak naprawdę wspólnie stanowiłyby to, o co nam chodziło i co byłoby jakąś istotną wartością dodaną - ocenił prorektor Uniwersytetu Śląskiego.

B. wojewoda śląski przypomniał m.in., że zdaniem WRDS prorozwojowym kluczem dla regionu byłoby lokowanie w nim centralnych inwestycji przemysłowych "nowej generacji". Podkreślił, że stopniowe zmniejszanie się gospodarczej roli regionu w kraju wynika z rozwoju nowocześniejszych gałęzi przemysłu gdzie indziej - przemysł w woj. śląskim wciąż pozostaje uwięziony w modelu XX-wiecznym.

- Nam chodzi o to, żeby te przedsięwzięcia, które mają być stymulowane przez rząd, były lokowane tutaj - żeby można było w miarę płynnie przechodzić z tego wygasającego przemysłu tradycyjnego w gałęzie nowoczesne, które pociągają też za sobą inwestycje badawczo-rozwojowe. Zresztą w tej warstwie diagnostycznej Programu widać, że na badania i rozwój wydajemy znacznie mniej, niż średnio należałoby, biorąc pod uwagę m.in. liczbę ludności czy PKB - zaznaczył.

- Mało jesteśmy w stanie sami stymulować ten rozwój nowoczesnych gałęzi. (...) W związku z tym startując z wysokiego poziomu, drugiego co do znaczenia gospodarczego regionu w Polsce, systematycznie tę pozycję tracimy i widać, że bez zewnętrznego wsparcia nie jesteśmy w stanie utrzymać tempa rozwoju porównywalnego z konkurencyjnymi regionami - wyjaśnił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tusk: Budżet na 2027 rok napięty. Priorytety: bezpieczeństwo, zdrowie, inwestycje

Przyszłoroczny budżet zakłada wzrost wydatków na ochronę zdrowia o 26 mld zł - poinformował premier Donald Tusk rozpoczynając piątkowe posiedzenie rządu, na którym ma zostać przyjęty projekt ustawy budżetowej na 2027 r. Szef rządu ocenił, że budżet ten jest napięty, ale odpowiedzialny.

Jak automatyzacja dystrybucji przynosi zwrot z inwestycji w mniej niż rok?

Automatyzacja dystrybucji może zwrócić się przed upływem 12 miesięcy, jeśli obejmie proces generujący wysokie i powtarzalne koszty. Źródłem oszczędności są nie tylko mniejsze wydatki na materiały. Na wynik wpływają również krótszy czas pobrania, mniejsza liczba błędów, niższe koszty obsługi oraz całodobowy dostęp do zasobów. 

Mimo epidemii nie przestają fedrować. Dramatyczna sytuacja górników w Afryce

Górnicy w Kongo nadal poszukują złota mimo dużego ryzyka związanego z wirusem Ebola – pisze portal Africanews.

Górnicy z kopalni Wujek nie wyjadą na powierzchnię. Pod ziemią protestuje 11 osób

W należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Wujek (w likwidacji) trwa protest w obronie dyrektora Oddziału KWK w Likwidacji Tomasza Dudy. Jedenastu górników (na godzinę 8.00, 28 sierpnia) zapowiedziało, że nie wyjedzie na powierzchnię po zakończonej zmianie. Kolejni zapowiadają przyłączenie się do protestu, jeśli zarząd nie rozpocznie rozmów. Zwróciliśmy się z prośbą o komentarz do rzecznika prasowego PGG, czekamy na odpowiedź. Opublikujemy  ją natychmiast po otrzymaniu.