W piątek protest pracowników Energi w Gdańsku
O planowanym czterogodzinnym proteście poinformowali w czwartek na konferencji w Gdańsku przedstawiciele kilku związków zawodowych w Grupie Energa, tworzących Komitet Strajkowy.
Związkowcy zarzucają kierownictwu Grupy Energa m.in. brak dialogu społecznego, nieprzestrzeganie zawartych porozumień, łamanie prawa pracy i praw związkowych oraz prowadzenie restrukturyzacji firmy bez uzgodnień ze związkami zawodowymi.
Działacze związkowi twierdzą też, że osoby zarządzające firmą nie znają się na energetyce. \"Żeby kierować taką firmą jak Energa, trzeba mieć potężne doświadczenie w branży energetycznej. Wymówką dla braku kompetencji kadry kierowniczej jest teraz kryzys. Urządzenia energetyczne w spółce są w opłakanym stanie. Zabierane są finanse na modernizację i inwestycje. Nie dość na tym: zaczyna już brakować pieniędzy na BHP\" - powiedział na konferencji prasowej członek Komitetu Strajkowego w Enerdze, Roman Rutkowski.
We wtorek we wszystkich spółkach Grupy Energa ogłoszono pogotowie strajkowe. Trwają już trzy spory zbiorowe z zarządem Energi w sprawie nierealizowania zapisów ustawowych, dotyczących m.in. restrukturyzacji i planu podziału Grupy Energa.
Władze Energi zaplanowały na piątek w siedzibie spółki w Gdańsku konferencję prasową, podczas której zamierzają ustosunkować się do zarzutów związkowców.
Grupa Energa SA działa w północnej i środkowej części kraju. Dostarcza prąd do domów ponad 7 milionów Polaków oraz dla ponad 200 tys. klientów instytucjonalnych i biznesowych (ma około 17- proc. udział w rynku dystrybucji energii elektrycznej w Polsce). Jest jednym z czterech wielkich holdingów elektroenergetycznych w Polsce, ma siedzibę w Gdańsku. Należy do największych w kraju pracodawców, zatrudnia ponad 12,5 tys. osób.