W opinii publicznej żywy jest stereotypowy obraz górnictwa

Nie ma się co oszukiwać, nie jest dobrze. Górnictwo kojarzy się mieszkańcom wielu regionów kraju z czarną dziurą w ziemi, w którą wtłaczane są budżetowe pieniądze. W przekazach medialnych funkcjonują dwa stereotypy: górnika jako ofiary katastrofy i demonstranta na warszawskich ulicach, upominającego się o przywieje.

– Opinia publiczna posługuje się takim wizerunkiem górnictwa, jaki kreują ogólnopolskie media, a w ich przekazie dominuje dwubiegunowy wizerunek ikoniczny – uważa dr Krzysztof Łęcki, socjolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Zdaniem Łęckiego, jedyny górnik, jaki kojarzony był bezwzględnie pozytywnie, to klub Górnik Zabrze, a inne żywe skojarzenia obracają się wokół takich pojęć, jak: przodownik pracy, robol, siła społeczna i problem, do którego trzeba dopłacać.

– Musimy przystąpić natychmiast do działań zmieniających wizerunek górnictwa, bowiem rozmawiamy o branży, która jest podstawą bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju – twierdzi dr Jerzy Kicki z Akademii Górniczo-Hutniczej i Polskiej Akademii Nauk. Zdaniem Kickiego, obraz branży jest negatywny, bowiem środowisko nie potrafi się przebić z rzetelną informacją, wiele działań prowadzonych jest w sposób nieprzemyślany i niespójny, a do tego branża nie kreuje swojego wizerunku.

Narzędziem, którego siły oddziaływania nie można przecenić próbując zmienić wizerunek górnictwa, jest Internet. Dzięki niemu trafia się przede wszystkim do młodego pokolenia. Wśród wydarzeń mogących wpłynąć na zmianę postrzegania branży, dr Kicki wskazuje na organizowany w tym roku Światowy Kongres Górniczy.

Odnosząc się do problemu wizerunku branży Rafał Czechowski, ekspert PR zwraca uwagę, że media pracują obecnie w zawrotnym tempie, dlatego to nadawca, poprzez opracowanie informacji, ma wpływ na to, co znajduje się w przekazie medialnym.

Model komunikacji kryzysowej - mówi Jacek Korski, wiceprezes Kompanii Węglowej SA

Najpoważniejszą sytuacją kryzysową w kopalni jest katastrofa górnicza. W pierwszych godzinach akcji zarówno występujący w wielu rolach dyrektor kopalni, jak i opinia publiczna znajdują się w tej samej sytuacji – działają przy deficycie informacji. Kierownik akcji potrzebuje wsparcia, jednym z jego elementów jest przygotowany wcześniej kryzysowy public relations i pierwsze informacje dla mediów. Istniejące w kopalniach plany akcji ratowniczych w niedostatecznym stopniu uwzględniają opinię publiczną. W każdej ze spółek węglowych istnieje możliwość stworzenia wyszkolonych grup zarządzania kryzysowego w obszarze komunikacji. Niezbędne jest także stworzenie procedur wykluczających podawanie sprzecznych informacji pochodzących z wielu miejsc, bowiem każda rozbieżność informacyjna powoduje rozbieżność interpretacji i utrudnia zarządzanie w kryzysie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez całe lato

Wyniki produkcji przemysłowej pozostaną solidne przez cały okres letni, choć eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie mogłaby przejściowo zakłócić rozwój przemysłu - wynika z poniedziałkowego komentarza Erste Bank Polska do danych o PMI.

WIG20 przebił historyczne maksimum

Pierwsza w tym tygodniu sesja na GPW przyniosła wzrosty głównych indeksów i historyczne szczyty większości z nich. WIG20 przebił historyczne maksimum, pierwszy raz po ok. 19 latach, a mWIG40 i WIG poprawiły swoje rekordy z piątku. Motorami wzrostów są m.in. spółki energetyczne i największe banki.

Przybywa specjalistów, ale kształcenie nie jest dopasowane do potrzeb rynku pracy

Udział specjalistów w zatrudnieniu w Polsce jest wyższy od średniej UE, jednak przewaga absolwentów kierunków społecznych nad technicznymi i inżynieryjnymi wskazuje na niedopasowanie szkolnictwa wyższego do potrzeb nowoczesnej gospodarki - uważają analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.