W nowym Czystym Powietrzu beneficjenci mają być lepiej zabezpieczeni

fot: Krystian Krawczyk

UOKiK nałożył na Centrum Dotacji OZE karę w wysokości 308 tys. 728 zł

fot: Krystian Krawczyk

W nowej odsłonie Czystego Powietrza postawiliśmy na większe bezpieczeństwo beneficjentów i zabezpieczenie funduszy publicznych przed nadużyciami - mówił w środę w Katowicach wiceprezes NFOŚiGW Robert Gajda. Chodzi min. o udział operatorów w przypadku biedniejszej części uczestników programu.

Wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Robert Gajda uczestniczył w spotkaniu z samorządowcami woj. śląskiego nt. nowej odsłony programu Czyste Powietrze. Potwierdził, że ruszy ona 31 marca br., a jej kluczowymi założeniami są dobro beneficjentów i dbałość o fundusze publiczne.

W rozmowie z dziennikarzami za główną zmianę w programie uznał zabezpieczenie interesu beneficjentów, pod względem odpowiedzialności.

- Mieliśmy sytuacje, że wykonawcy pobierali prefinansowanie, znikali, a odpowiedzialność była na beneficjencie, bo on podpisał, wyraził zgodę, żeby zostały te pieniądze przekazane - zobrazował.

Wyjaśnił, że w nowym Czystym Powietrzu tworzone będą konta celowe podobnie, jak to wygląda w przypadku kredytów hipotecznych. Pieniądze będą mogły być wypłacane, gdy dana zaliczka zostanie rozliczona fakturą.

Gajda zapewnił, że w nowej odsłonie programu szczególnie “prześwietlani“ będą beneficjenci, którym przysługiwać będzie najwyższe dofinansowanie. Dotąd były przypadki przepisywania ułamka własności nieruchomości na osobę bez dochodów, co zapewniało maksymalne dofinansowanie. Teraz trzeba będzie wykazać posiadanie nieruchomości przez co najmniej trzy lata (z wyjątkiem sytuacji spadkowych).

- Będziemy przyglądali się faktycznym dochodom, starali się unikać sytuacji, w których np. ktoś pracuje za granicą, a wykazuje, że ma brak dochodów i jest osobą ubogą energetycznie - mówił wiceprezes.

Wobec sporów wykonawców z wojewódzkimi funduszami, wprowadzone zostaną ceny maksymalne na poszczególne elementy inwestycji. Jednocześnie operatorzy programu będą wspomagali beneficjentów od momentu składania wniosku, m.in. przedstawiając możliwości, a także rzeczywisty koszt inwestycji.

- Choćby VAT nie jest kwalifikowany, więc każdy beneficjent będzie musiał zapłacić ten VAT, a ludzie nie byli tego świadomi. Wykonawcy mówili: my wszystko za państwa załatwimy, a oni wrzucali to dodatkowo w koszty inwestycji i wykorzystywali maksymalną cenę dla beneficjenta - tłumaczył Gajda.

Dodał, że inwestycje będą formalnie kończone na podstawie świadectwa charakterystyki energetycznej budynku. Zdarzały się bowiem sytuacje, że beneficjenci podpisywali protokoły mimo braku realizacji inwestycji. Wówczas całość dotacji musiała być zwracana z odsetkami.

Teraz beneficjent ma być chroniony, m.in. dzięki trzem kontrolom: audytora, osoby wystawiającej świadectwo charakterystyki energetycznej i operatora. - Oni zadbają o to, aby inwestycja była prawidłowo zakończona i rozliczona - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polacy uważają niepłacenie alimentów za najgorszy rodzaj długu

Dla Polaków, którzy uważają, że niektóre długi są bardziej szkodliwe niż inne, najgorsze jest niepłacenie alimentów - wynika z badania Związku Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. Na kolejnym miejscu wskazywano długi przedsiębiorców wobec innych firm.

Zakończył się protest maszynistów, ale utrudnienia na kolei do późnego wieczora

W piątek w południe zakończył się protest maszynistów, którzy zwalniali na przejazdach kolejowo-drogowych do 20 km/h. Opóźnienia na sieci kolejowej potrwają do późnych godzin wieczornych. Szef MI Dariusz Klimczak zapowiedział pilne prace legislacyjne. Związkowcy zostali zaproszeni przez ministra na spotkanie 2 października.

Śląsk ma ogromny potencjał ludzi i gospodarczy – te atuty trzeba wykorzystać

Monika Rosa: Branże przemysłu ciężkiego pozostawiły po sobie wysoką kulturę pracy i wiedzę techniczną, którą posiadają mieszkańcy regiony i te atuty  stanowią doskonałą płaszczyznę w kierunku rozwoju nowych kompetencji.

Traczyk z COIG: W oddali zobaczyłem ogromne kłęby dymu, uświadomiłem sobie, że stało się coś najgorszego

Dokładnie 25 lat temu, 11 września 2001 r., w Stanach Zjednoczonych doszło do największego w historii zamachu terrorystycznego. Terroryści uprowadzili cztery samoloty pasażerskie. Dwa z nich uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center w Nowym Jorku na Manhattanie, a trzeci uderzył w zachodnie skrzydło Pentagonu. Czwarta maszyna rozbiła się w Pensylwanii dzięki akcji pasażerów, którzy stawili opór porywaczom.