W marcu rozstrzygnie się sprawa przetargu na kopalnię Silesia

Do 28 lutego Kompania Węglowa czeka na dodatkowe dokumenty i gwarancje ze strony szkockiej Gibson Group – inwestora zainteresowanego kupnem kopalni Silesia. Jeśli ich nie otrzyma, przetarg może zostać unieważniony.

- Losy tego przetargu rozstrzygną się, gdy minie wyznaczony przez nas termin uzupełnienia dokumentacji. Jeżeli oferent nie złoży wymaganych dokumentów, zarząd może podjąć decyzję o unieważnieniu procedury – powiedział w piątek PAP rzecznik Kompanii Zbigniew Madej.

Nie jest jeszcze przesądzone, czy oznaczałoby to ogłoszenie nowego przetargu.

Nieoficjalnie osoba znająca kulisy przetargu powiedziała PAP, że chodzi przede wszystkim o gwarancje finansowe. Oferta Gibson Group była jedyna w tym przetargu i opiewała na prawie dwukrotnie wyższa sumę, niż wyznaczona na 111,5 mln zł cena wywoławcza. Firma nie wpłaciła 4-milionowego wadium, ale przedłożyła gwarancje na tę kwotę. KW nie uznała ich jednak ze względów formalnych.

Ofertę szkockiego inwestora otwarto blisko miesiąc temu. Jest ona ważna do 30 czerwca 2008 roku. Wcześniej kondycję \"Silesii\" badali także dwaj inni inwestorzy - holenderska spółka New World Resources (właściciel czeskiego koncernu węglowego OKD) oraz czeski koncern energetyczny CEZ. Ostatecznie jednak Czesi nie złożyli oferty.

Według nieoficjalnych informacji przedstawicieli Kompanii, być może w ewentualnym nowym przetargu chętnych na zakup Silesii byłoby więcej. Zgodnie z założeniami, umowa z ewentualnym inwestorem miała być podpisana do połowy tego roku.

Przetarg na majątek Silesii - zakładu należącego do kopalni Silesia-Brzeszcze - to pierwsza w polskim górnictwie próba bezpośredniej sprzedaży prywatnemu inwestorowi czynnej kopalni węgla kamiennego. Zgadzają się na to działające w zakładzie związki zawodowe, które prowadziły już wstępne rozmowy właśnie ze szkocką grupą Gibson i zawarły z nią ramową umowę społeczną.

Kompania Węglowa chce pozbyć się kopalni, bo wydobycie węgla jest tam nieopłacalne, a udostępnienie nowych pokładów wymaga olbrzymich inwestycji. Jedynym kryterium decydującym o wyborze najkorzystniejszej oferty ma być zaoferowana cena.

Gibson Group to szkocka firma z siedzibą w Glasgow, założona w 1978 r. przez Toma Gibsona. Działa głównie w branży energetycznej i ciepłownictwie. Jej przedstawiciele już od kilku lat deklarują inwestycje w Polsce, przymierzając się m.in. - obok kupna \"Silesii\" - do uruchomienia w powiecie kłodzkim na Dolnym Śląsku elektrociepłowni i kopalni węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".

Paczek z Chin o 60 proc. mniej

W III kwartale 2026 r. liczba paczek sprowadzanych z Chin spadła w Unii Europejskiej w ujęciu rocznym o ponad 60 proc. To efekt kolejnych regulacji wprowadzanych przez Brukselę - informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Ponad 70 proc. Polaków regularnie monitoruje wydatki na energię w sezonie grzewczym

W opinii 67 proc. Polaków najbardziej odczuwalne jesienią podwyżki dotyczą opłat za ogrzewanie i energię - wynika z badania Santander Consumer Banku.

PSE ostrzegają przed oszustami podszywającymi się pod dział finansowy spółki

Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) ostrzegły przed próbami oszustwa wymierzonymi w kontrahentów spółki. Jak poinformowały, otrzymały zgłoszenie od wykonawcy, który dostał e-mail podpisany nazwą PSE S.A., wysłany z adresu spoza domeny pse.pl - podały PSE w piątek.