W Budryku pracują ludzie z całego regionu

Oddział G-3 w kopalni „Budryk”, to 105 górników oraz siedem osób dozoru. Od lipca 2007 r. wydobywają węgiel ze ściany BW-5, w pokładzie 358/1, na poziomie 900. Ściana ma długość 250 m. W momencie rozruchu miała 1700 m wybiegu, pozostało jeszcze 600 m.

– To dobra ściana, wysoko wydajna – komentuje sztygar oddziałowy Tomasz Gawęcki. – Ma miąższość 2,2-2,8 metra. Wydobycie przebiega bez większych problemów, choć jest tam IV kategoria zagrożenia metanowego.

Ściana BW-5 jest dobrze wyposażona w nowoczesne maszyny i urządzenia. Węgiel urabia kombajn KSW 620 EZ. W ścianie jest obudowa Sato, przenośnik podścianowy Pioma-Bogda 1200.
Ściana znajduje się w sporej odległości od szybu zjazdowego. Dlatego górnicy na miejsce pracy są dowożeni podwieszaną kolejką spalinową.

– Od poniedziałku do piątku, na czterech zmianach prowadzimy wydobycie, bo maszyny mają pracować całą dobę. Przeglądy i planowane konserwacje wykonujemy w soboty i niedziele – mówi o organizacji pracy sztygar Gawęcki.

Kopalnia „Budryk” jest najmłodszą w polskim górnictwie węgla kamiennego. Pierwsza ściana ruszyła w niej w 1994 r. Od tego roku w „Budryku” pracuje sztygar Gawęcki. Przyszedł tu z nieistniejącej już kopalni „Pstrowski”.

W „Budryku”, który znajduje się w Ornontowicach, pracują ludzie z całego regionu. Kopalnie, w których pracowali, zostały zlikwidowane. Do „Budryka” górnicy dojeżdżają więc z Gliwic, Zabrza, Żor, Sosnowca, Czeladzi, czy nawet Kalet koło Częstochowy.

– Nowych pracowników, bez doświadczenia, jest tu bardzo mało. Większość to doświadczeni górnicy, z długim stażem pracy na dole – informuje sztygar Gawęcki.

Czy ludzie z różnych kopalń, z różnymi przyzwyczajeniami i nawykami, potrafili szybko się zgrać, aby dobrze z sobą współpracować? Sztygar Gawęcki podkreśla, że nie było z tym większych problemów.

– Trudno było tylko w pierwszych dniach, czy tygodniach, co wynikało z innego nazewnictwa narzędzi. Na przykład stojak SHC w kopalniach gliwickich to był „bolec”, a w kopalniach zagłębiowskich „słup”.

W oddziale G-3 na każdej zmianie pracują brygady, w których jest 20-25 osób. Jedną z nich kieruje Józef Kozioł. Górnikiem jest już prawie 24 lata, a przodowym od 10 lat. Do „Budryka” przyszedł z kopalni „Pstrowski”. W jego brygadzie są tak jak on, ludzie z „Pstrowskiego” i innych zlikwidowanych kopalń, m.in.: „Dębieńsko”, a nawet z „Nowej Rudy” koło Wałbrzycha.

Z brygadą Kozioła spotkałem się na krótko, bo po wyjeździe z nocnej zmiany. – Dobrze nam się fedrowało. Nie było żadnych problemów – komentował przebieg dniówki przodowy.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun o tym, co obecny rząd zastał w JSW po poprzednikach: „Upolitycznione zarządzanie i niekontrolowany wzrost kosztów”

Sytuacja w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, a zwłaszcza ostatnia decyzja ministra energii, który ostatecznie odmówił zwrotu składki solidarnościowej pobranej od spółki za rządów Mateusza Morawieckiego, budzi ogromne emocje. Do jednego z komentarzy postu portalu Silesia24 osobiście odniósł się Wojciech Balczun, minister aktywów państwowych.

Zastosowanie stali żaroodpornej w przemyśle

Stal żaroodporna, jak wskazuje sama nazwa, wyróżnia się odpornością na bardzo wysokie temperatury. Co jeszcze możemy powiedzieć o tym materiale? W poniższym artykule wyjaśnimy, dlaczego stal żaroodporna świetnie sprawdza się w przemyśle i w których gałęziach używa się jej najchętniej.

Coraz mniej węgla w prądzie. To się już nie zmieni

Zmiany w strukturze wytwarzania energii elektrycznej zachodzące w ostatnich latach mają charakter bezprecedensowy. Między lipcem 2016 r. a lipcem 2026 r. udział węgla w miksie zmniejszył się o 36,5 p.p. - informuje Forum Energii.

W środę maksymalne ceny paliw wyższe. Zobacz, ile zapłacisz

W środę litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,46 zł, benzyny 98 - 7,26 zł, a oleju napędowego - 7,47 zł - wynika z wtorkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w środę ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe niż we wtorek.