W. Brytania:oczekują zgody na elektrownię atomową

fot: ARC

Przez pewien czas wszystkie reaktory chińskie zostały zatrzymane i po sprawdzeniu stanu bezpieczeństwa ponownie włączone do pracy

fot: ARC

Według doniesień dziennika "Daily Telegraph" Komisja Europejska w ciągu kilku najbliższych tygodni wyda zgodę na pomoc publiczną dla planowanej elektrowni atomowej Hinkley Point C. Będzie to pierwsza brytyjska elektrownia atomowa od ponad 20 lat.

Dziennik powołuje się na anonimowe źródła cytowane przez agencję Reuters. Według nich decyzja KE będzie korzystna dla projektu, ale będzie obwarowana pewnymi warunkami, których szczegółów informatorzy nie zdradzają. Od brytyjskiego rządu i inwestora, francuskiej spółki EDF, zależeć będzie czy przyjmą oni warunki Komisji.

Komisja zajmuje się kwestią pomocy publicznej dla projektu Hinkley Point C od grudnia zeszłego roku. Od początku postępowania towarzyszyły mu poważne znaki zapytania. KE we wstępnym raporcie w styczniu tego roku stwierdziła, że całkowite koszty pomocy udzielonej projektowi dla brytyjskich konsumentów mogą wynieść ponad 17 mld funtów, gdy tymczasem koszt budowy elektrowni szacowany jest na około 16 mld funtów.

Tym samym KE stwierdziła, że tak duża skala pomocy publicznej w tym przypadku może być nieuzasadniona.

W ramach uzgodnionego w październiku zeszłego roku kontraktu pomiędzy rządem brytyjskim a EDF, projekt Hinkley Point C ma otrzymać gwarantowaną minimalną cenę wyprodukowanej energii na poziomie 92,5 funta za megawatogodzinę, czyli dwukrotnie więcej niż wynoszą obecnie ceny na brytyjskim rynku hurtowym. Pomoc ta ma obowiązywać przez 35 lat od uruchomienia elektrowni. Oprócz tego rząd zgodził się udzielić inwestorowi gwarancji w wysokości 10 mld funtów, które pomogą EDF zdobyć finansowanie na budowę elektrowni.

Koncern w porozumieniu z rządem zadeklarował, że elektrownia Hinkley Point C zacznie działać w 2023 roku.

Według raportu opublikowanego w marcu tego roku przez stowarzyszenie Carbon Connect, elektrownia Hinkley Point C może przynieść inwestorom nawet 21 proc. zwrot w całym cyklu życia. Dla porównania projekty realizowane w ramach mechanizmu Private Finance Initiative (rodzaj partnerstwa publiczno-prywatnego) mogą zazwyczaj liczyć na zwrot rzędu 12-15 proc. a projekty infrastrukturalne w sektorze energetycznym 8-10 proc.

Oprócz EDF w skład konsorcjum zarządzającego projektem wchodzi jeszcze dostawca reaktorów dla elektrowni - francuska Areva oraz dwie chińskie spółki - China National Nuclear Corporation oraz CGN (China General Nuclear Power Group).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielona Pracownia pod Chmurką w Skrzydlowie otwarta. Nowa eko-inwestycja w gminie Kłomnice

Szkoła Podstawowa w Skrzydlowie zyskała nowoczesną, ekologiczną przestrzeń do nauki na świeżym powietrzu. 15 maja oficjalnie otwarto tam „Zieloną Pracownię pod Chmurką”, która ma pomóc w praktycznym poznawaniu przyrody. Inwestycja warta ponad 177 tys. zł została zrealizowana przy wsparciu WFOŚiGW w Katowicach

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło.