Uzdrowiskowe zakłady górnicze przodują w statystyce braku wypadków śmiertelnych

fot: Tomasz Rzeczycki

Cieplice Śląskie-Zdrój, uzdrowiskowa część Jeleniej Góry

fot: Tomasz Rzeczycki

Górnictwo kojarzone jest w społecznym odbiorze jak profesja ciężka, a bywa, że i niebezpiecznym. Jest jednak pewna część branży górniczej w Polsce, w której przez pierwsze dwadzieścia lat XX w. nie zanotowano ani jednego wypadku ciężkiego i śmiertelnego. Chodzi o górnicze zakłady uzdrowiskowe. Tego rodzaju kopalnie funkcjonują od Sudetów i Karpat po wybrzeże Morza Bałtyckiego.

 - W Polsce istnieje 47 uzdrowiskowych zakładów górniczych prowadzących eksploatację wód. Osiem z nich prowadzi również eksploatację borowin. Eksploatacja wód prowadzona jest metodą otworową, przy czym jeden zakład górniczy eksploatuje wodę leczniczą ujmowaną w podziemnych wyrobiskach kopalni soli w Wieliczce - informuje  Anna Swiniarska-Tadla, rzecznik prasowy prezesa Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach.

Górnictwo uzdrowiskowe podlega nie tylko pod ustawę Prawo geologiczne i górnicze. Żeby dana miejscowość lub obszar otrzymały statut uzdrowiska, musi być spełnionych łącznie pięć warunków, wyliczonych w ustawie z dnia 28 lipca 2005 r. o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych. Nie wystarczy klimat o właściwościach leczniczych i infrastruktura techniczna w zakresie gospodarki wodno-ściekowej oraz zakłady lecznictwa uzdrowiskowego. Jednym z koniecznych warunków jest też to, żeby w danym miejscu znajdowały się złoża naturalnych surowców leczniczych o potwierdzonych właściwościach leczniczych na zasadach określonych w ustawie. Koncesji na wydobywanie wód leczniczych udziela marszałek województwa.

- Jednocześnie żaden przepis nie wymaga tworzenia uzdrowiskowego zakładu górniczego. W Polsce istnieją uzdrowiska, które posiadają rozpoznane złoża naturalnych surowców leczniczych, lecz ich nie eksploatują, jak np. Augustów i Supraśl - wskazuje Anna Swiniarska-Tadla.

Najwięcej uzdrowiskowych zakładów górniczych ma pod swym nadzorem Okręgowy Urząd Górniczy w Krakowie. W 2021 r. w skali całej Polski zatwierdzono pięć planów ruchu uzdrowiskowych zakładów górniczych oraz siedem dodatków do planów ruchu.

W XXI wieku nie zlikwidowano żadnego uzdrowiskowego zakładu górniczego. Najmłodszy taki zakład utworzony został w 2021 r. we wsi Sól koło Zwardonia w Beskidzie Żywieckim.

Zdarza się, że złoża kopaliny z jednego uzdrowiska wykorzystywane są w innych uzdrowiskach. Tak jest np. w przypadku borowiny z Połczyna-Zdroju, stosowanej w kuracjach także w sudeckich uzdrowiskach.

Przy czym, warto zauważyć, że nie każda miejscowość, której nazwa zawiera człon Zdrój, jest uzdrowiskiem. Nie jest nim na przykład Biały Zdrój położony niedaleko Drawieńskiego Parku Narodowego ani część Wałbrzycha nosząca nazwę Stary Zdrój. Ta ostatnia była kiedyś uzdrowiskiem, podobnie jak górnośląskie Jastrzębie-Zdrój. O uzdrowiskowej przeszłości przypomina nazwa wsi Opolno-Zdrój położonej niedaleko Bogatyni, gdzie działalność leczniczą prowadzono krótko jeszcze kilka lat po drugiej wojnie światowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.