USA: bankrutuje druga największa kompania górnicza
fot: alphanr.com
Ogłoszenie upadłości ma pomóc jednej z największych spółek węglowych w USA w restrukturyzacji (na zdj. siedziba ANR w Bristol w Wirginii)
fot: alphanr.com
Zajmująca się wydobyciem węgla spółka Alpha Natural Resources z Wirginii złożyła kilka dni temu wniosek o ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu (bancruptcy protection). ANR jest drugą pod względem wielkości firmą węglową w USA.
Majątek trwały ANR wynosi 10 mld dol. a ruchomości szacuje się na 7 mld dol. Bankructwo będzie miało poważne konsekwencje dla amerykańskiego górnictwa w pasie od wschodniego Kentucky przez Wyoming, Zachodnią Wirginię aż po południow-zachodnią Pensylwanię, gdzie działa kompania, zatrudniąjąc 8 tys. pracowników.
Kevin Crutchfield, prezes ANR, próbował optymistycznie ogłaszać druzgocące wieści:
- W obliczu tak trudnej sytuacji, jaką mamy, należało wdrożyć we właściwym czasie przewidzianą w statucie spółki procedurę. Pozwoli nam to zebrać efekty kroków oszczędnościowych, które podejmujemy od kilku lat, w celu zrestrukturyzowania naszego długu. Wierzę, że Alpha wyjdzie z kryzysu mocniejsza, ze zdyfersyfikowaną bazą surowców i lepszą pozycja na przyszłość - opisywał szef firmy, cytowany w portalu górniczym mining.com.
Rynki niestety nie przyjęły przemówienia prezesa ze spokojem. Wartość akcji na Wschodnim Wybrzeżu spadła o 23,9 proc. Kosztują po 3 centy, gdy jeszcze w 2008 r. - 104,44 dol.! Wartość giełdową ANR szacuje się obecnie na zaledwie 7,82 mln dol., czyli taniej, niż wiele debiutujących, niewielkich firm wydobywczych branży węglowej.
W oświadczeniu dla prasy prezes Crutchfield powiedział, że "górnictwo węglowe w USA przechodzi stan katastrofy bez precedensu". Za przyczynę problemów uznał rosnącą konkurencje ze strony gazu ziemnego, nadpodaż paliw, historyczne minima cen z powodu słabnięcia gosopodarek świata oraz nowe regulacje prawne, zmuszające przedsiębiorstwa energetyczne do odejścia od węgla jako paliwa w elektrowniach.
Zaznaczył jednak, że o ile branża skurczy się, to "węgiel nadal będzie odgrywał decydującą rolę w produkcji prądu elektrycznego i stali".
- Wyzwania i zmiany wobec których stanęło amerykańskie górnictwo w ciągu ostatnich lat są większe niż kiedykolwiek w ciągu minonych 30 lat. Nie ma wątpliwości, że przed nami niepewne czasy, ale też sposobność, aby sektor odrodził się dzięki aktywnym i strategicznym decyzjom - mówił szef ANR.
W USA analitycy wytykają kompanii kosztowne zakupy, które poczyniła w dobrych latach. W 2009 r. Alpha przejęła za 2 mld dol. spółkę Foundation Coal a w 2011 r. wchłonęła spółkę Massey Energy za 7 mld dol. (z kopalnią Upper Big Branch, w której katastrofa podziemna zabiła 21 ofiar i które szybko została zamknięta).
Od 2011 do 2015 r. kompania ANR zamknęła lub wygasiła 80 kopalń, zwolniła 6,5 tys. górników i obniżyła wydatki aż o 55 proc. (o 225 mln dol.). Szef ds. finansowych ANR twierdzi, że gdyby kompania pozbyła się 3 mld dol. długów, mogłaby odbudować się na nowo.