Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 553.70 USD (+0.19%)

Srebro

76.63 USD (+0.67%)

Ropa naftowa

105.46 USD (+0.14%)

Gaz ziemny

3.04 USD (+0.07%)

Miedź

6.34 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

25.76 PLN (-1.42%)

KGHM Polska Miedź S.A.

326.20 PLN (+1.27%)

ORLEN S.A.

145.48 PLN (+1.49%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.31 PLN (+0.19%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.30 PLN (-1.13%)

Enea S.A.

20.30 PLN (+0.50%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.20 PLN (-0.93%)

Złoto

4 553.70 USD (+0.19%)

Srebro

76.63 USD (+0.67%)

Ropa naftowa

105.46 USD (+0.14%)

Gaz ziemny

3.04 USD (+0.07%)

Miedź

6.34 USD (+0.14%)

Węgiel kamienny

121.95 USD (-2.17%)

Uranu ci u nas dostatek...

Kowary sztolnia uranowa KK

fot: Krystian Krawczyk

W jednej z kowarskich kopalń uranu urządzono trasę turystyczną. Szyba ze specjalnego szkła ma osłonić zwiedzających przed promieniowaniem pozostałości żyły rudy uranowej...

fot: Krystian Krawczyk

Podczas „zimnej wojny” uran był towarem strategicznym i oba konkurencyjne mocarstwa nie ujawniały źródeł jego pozyskiwania. Po roku 1989 wobec braku konieczności dalszych zbrojeń jego cena gwałtownie spadła. Jednocześnie można go było kupić w dowolnych ilościach. Nagle okazało się, że na wolnym rynku jest jego nadmiar.

Obecnie wraz z światowym wyścigiem energetycznym cena tego promieniotwórczego metalu o blisko połowę przekroczyła swój górny pułap z tego czasu. Wiadomo, że nigdzie na świecie danych na ten temat nie udziela się chętnie. Okazuje się, że w obecnych czasach szalejącej demokracji może nie ukrywano, ale też nie nagłaśniano od dawna odkrytych w Polsce złóż uranu.

Przysłowiowe szydło wyszło z worka przy okazji dyskusji nad tym, skąd mamy brać paliwo dla energetyki jądrowej. Nagle, pokątnie i \"przy okazji\" opinia publiczna dowiaduje się, że jesteśmy zasobnymi posiadaczami atomowego paliwa. Odkryte jeszcze w latach siedemdziesiątych minionego wieku złoża rud uranu miały zabezpieczyć budowę elektrowni atomowej, mającej być symbolem „mocarstwowej” pozycji PRL. Wcześniej od nas Rosjanie na Uralu odkryli złoża podobnej wielkości i stracili zainteresowanie ich eksploatacją w Polsce. Od tego czasu nie wadząc nikomu złoża te leżały sobie cicho i spokojnie kilkaset metrów pod ziemią.

Elektrownia atomowa

Polski program budowy pierwszej elektrowni atomowej nabiera rozmachu. Sprawa zaczyna wyglądać poważnie. Media donoszą, że rząd zamierza do kampanii promującej jej budowę włączyć księży, nauczycieli i publicystów. Być może, że wszystkie te środowiska nie mają nic innego do roboty i tylko czekają na rządowe zlecenia. W sprawie księży przypomina się staropolskie powiedzenie, że jak trwoga to do Boga. Być może, że nie jest jeszcze aż tak źle.

Niemniej dyskusja, przedstawianie stanowisk, analiz, badań i dzielenie się doświadczeniami w tym zakresie jest bardzo potrzebne. Wszystko zgodnie z zasadą, że lepiej sto razy się zastanowić, niż od razu podjąć wielce ryzykowną decyzję. W ramach wspomnianej kampanii mają być rozdawane darmowe broszury o dobrodziejstwach „atomu”. Nie uprzedzając jednak treści wspomnianej broszury trzeba zastanowić się skąd brać „paliwo” dla tego „atomu”? Tym paliwem są rudy uranowe, które kiedyś wydobywane były w Sudetach na Dolnym Śląsku.

Uran w dokumentach

Instytut Gospodarki Surowcami i Energią o naszych zasobach uranu podaje wiadomości tylko bardzo ogólne. W „Bilansie gospodarki surowcami mineralnymi Polski i świata” poinformowano, że rozpoznano u nas złoże rud uranu Rajsk w Zapadlisku Podlaskim oraz Okrzeszyn, Grzmiąca i Wambierzyce w Sudetach. Złoża te nie mają jednak praktycznego znaczenia.

Polska jako importer fosforytów w ilości ok. 250 tys. ton ma możliwości odzyskiwania z nich uranu. Znane są technologie jego odzysku, jednakże w obecnej sytuacji są one zbyt kosztowne, mimo że mają one proekologiczny charakter. Mając to na uwadze moglibyśmy z tego źródła otrzymać od 250 kg do 2,5 ton uranu rocznie. W oficjalnych dokumentach rządowych zaznaczono, że wiele z tego rodzaju informacji objętych jest tajemnicą statystyczną.

Polski import uranu wynosi rocznie ok. 5 kg, a jego koszt waha się w granicach 1 tys. złotych. Uran ten używany jest przede wszystkim do wytwarzania energii i prowadzenia badań naukowych w reaktorach badawczych \"Maria\" i \"Ewa\" w Instytucie Jądrowym w Świerku pod Warszawą. W archiwach Państwowego Instytutu Geologicznego można znaleźć kilka publikacji na ten temat.

Pracownicy ze Świerku w 1993 roku zorganizowali konferencję naukową. Jeden z prezentowanych tam referatów nosił tytuł „Prawda i mity o złożach uranu w Polsce”. Obecny rzecznik prasowy tej instytucji Mirosław Rutkowski w 2002 roku opublikował w „Polityce” (Nr 22/2002) obszerny tekst pt. „Polski uran”.

Kowary

Znana miejscowość wczasowo-wypoczynkowa w Kotlinie Jeleniogórskiej w pierwszych latach powojennych była pilnie strzeżona. Wjazd do niej był możliwy tylko za specjalną przepustką, którą mieli na ogół tylko stali mieszkańcy. Patrole Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW) pilnowały wszystkich dróg, ścieżek i poruszających się po nich osób i pojazdów. Tłumaczono to koniecznością pilnowania strefy nadgranicznej.

Jednakże pod osłoną tych służb w najwyżej położonej części tej miejscowości zwanej Podgórzem w latach 1947-68 wybito kilka sztolni wybierając stąd rudę uranu. Było to wtedy ściśle tajne przedsięwzięcie.

Poszukiwania i eksploatację uranu prowadzono jeszcze w kilku innych miejscowościach w Sudetach (Kletno, Okrzeszyn). Rudę w całości wywożono do ZSRR, gdzie z uzyskanego uranu tworzono militarny potencjał atomowy tego mocarstwa. Rosyjską działalność w Sudetach związaną z wydobyciem uranu dla potrzeb budowy bomby atomowej opisał Henryk Piecuch w książce „Tajna historia Polski – Akcje specjalne”.

Przypomnieć trzeba, że w Kowarach Rosjanie przejęli wydobycie uranu od Niemców. Ci ostatni eksploatowali go tutaj już od lat dwudziestych minionego wieku. Rosjanie wywieźli z Kowar około 650 ton metalicznego uranu. Rosyjscy geolodzy oceniali, że w Sudetach można jeszcze wydobyć 2,5 tys. ton uranu.

Obecnie niski poziom promieniowania w tym rejonie nie tylko nie szkodzi, ale nawet leczy. Kilka lat temu w 600-metrowej zabytkowej sztolni kopalni uranu w Kowarach otworzono inhalatorium radonowe. Leczy się tam nie tylko choroby płuc, ale i nadciśnienie, schorzenia stawów, a nawet skóry.

Dostępne dokumenty Ministerstwa Środowiska nic nie wspominają o sudeckich i jakichkolwiek innych złożach uranu w Polsce.

Rajsk

Na terenie „Zapadliska podlaskiego” w latach 1967-76 odkryto złoże uranu „Rajsk” położone w rejonie Białowieży. Udokumentowano obszar 16 km kwadratowych. Zmineralizowane łupki o średniej miąższości ok. 2,5 m zalegają na głębokości od 400 m do 1800 m. Średnia zawartość uranu wynosi 70 g na tonę. Łupki te występują na powierzchni ok. 1900 km kw. Obliczone zasoby bilansowe wynoszą 1444 tony uranu, a pozabilansowe 3880 ton.

Dodatkowo udokumentowano tu zasoby wanadu w ilości 88 680 ton i molibdenu - 6215 ton. Prognostyczne zasoby uranu do głębokości 800 m ocenia się na 88 850 ton pierwiastka. Problemem jest składowanie radioaktywnych odpadów związanych z przeróbką technologiczną tych łupków.

Mierzeja Wiślana

Tereny położone do około 100 km na południe od niej to strefa występowania złoża uranu. Szacuje się, że ich zasoby na obszarze tzw. Syneklizy perybałtyckiej pomiędzy Krynicą Morską a Pasłękiem wynoszą do 2500 ton uranu.

Na złoże natrafiono w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia. Zajmuje ono powierzchnię ponad 300 km kw. z perspektywą jego powiększenia do ok. 1 tys. km kw. Uranowi towarzyszą wanad, molibden, selen i ołów. Mineralizacja w piaskowcach (środkowy pstry piaskowiec) porównywalna jest do podobnych tego rodzaju złóż w USA.

Ewentualna eksploatacja tego złoża, pomijając wszelkie zastrzeżenia związane z ochroną środowiska, napotyka na bardzo trudne warunki podmorskiej eksploatacji szczelinowatych piaskowców z dopływami do nich wody morskiej. I z tego powodu wydaje się, że trudność ta jest nie do pokonania.

Nieopłacalne?

Fachowcy z Instytutu Geologicznego w Warszawie twierdzą, że wszystkie te złoża są dziś nieopłacalne (pozabilansowe). Tu warto zacytować jedną z opinii z tego czasu, że ceny uranu z czasów zimnej wojny nigdy już nie wrócą. Obecnie przekracza ona 100 dolarów za kilogram i stale idzie w górę. W tej chwili jest o około połowę wyższa od tej rzekomo nieosiągalnej granicy.

Według prof. Jacka Jagielskiego z Instytutu Problemów Jądrowych typowa elektrownia atomowa zużywa około 100 kg uranu dziennie. Nowoczesne elektrownie tego typu potrzebują o połowę mniej tego paliwa. Proste wyliczenie wskazuje na to, że 36,5 tony uranu wystarcza na rok dla elektrowni starego typu. Własnego paliwa uranowego mamy na setki lat dla kilkunastu elektrowni atomowych.

Jest to o tyle ważne, że energia elektryczna będzie miała coraz bardziej uniwersalne zastosowanie wypierając ropę i gaz ziemny. Jest to zatem najlepszy kierunek dywersyfikacji naszych źródeł zaopatrzenia w surowce energetyczne. W przyszłości pozwoli to, być może raz na zawsze, zrezygnować z niepewnych i obarczonych politycznymi warunkami dostaw ropy i gazu z Rosji. Póki co jednak nawet tak wysokie ceny uranu na rynku są opłacalne w zakupie dla potrzeb elektrowni atomowych.

Wzrost ceny surowca powoduje tylko 7 proc. wzrostu ceny produkowanej energii. W sumie lepiej mieć złoża nawet pozabilansowe i w chwili obecnej nieopłacalne do eksploatacji, niż nie mieć ich wcale. W kryzysowej sytuacji zawsze możemy po nie sięgnąć, potwierdzając swoje bezpieczeństwo, tym razem atomowo-energetyczne.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak przygotować się do przyszłej emerytury, czyli dłuższa praca się opłaca

Do emerytury warto się przygotować. Zanim złoży się wniosek emerytalny można poznać prognozowaną wysokość kwoty, która będzie co miesiąc wpływała na konto emeryta. To ważne, by decyzję o zakończeniu aktywności zawodowej podejmować świadomie. Osiągnięcie wieku emerytalnego wcale nie oznacza rezygnacji z pracy. Wręcz przeciwnie – dłuższa praca się opłaca, bo każdy rok aktywności zawodowej to wzrost świadczenia o 8-12 proc.

Niemal połowa polskich "zetek" i millenialsów żyje od wypłaty do wypłaty

Niemal połowa, bo 41 proc. "zetek" i 46 proc. millenialsów w Polsce żyje od wypłaty do wypłaty; to wynik lekko wyższy niż na świecie, gdzie średnia wyniosła po 47 proc. - wynika z badania firmy doradczej Deloitte. Z kolei polscy młodzi częściej narzekają na dostępność mieszkań.

Zielony Ład i referendum. Warszawa usłyszała o postulatach demonstrujących

W Warszawie zakończyła się manifestacja, w której uczestniczyli pracownicy wszystkich branż - od przemysłu ciężkiego po edukację i ochronę zdrowia. Demonstrujący sprzeciwiają się likwidacji miejsc pracy, wysokim cenom prądu, unijnemu programowi Zielony Ład.

Katowice ogłosiły przetargi na 10 parków kieszonkowych

Jeszcze w tym roku przestrzeń Katowic wzbogaci się o 10 parków kieszonkowych – miasto ogłosiło przetargi na ich realizację.