UOKiK sprawdza strony oferujące szkolenia online o inwestowaniu

fot: Krystian Krawczyk

Dane makroekonomiczne pokazują ostre hamowanie gospodarki, spadek dochodów realnych

fot: Krystian Krawczyk

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wyjaśnia, czy platformy internetowe BE Poland i GrowUP Session nie naruszają zbiorowych interesów konsumentów i czy nie są oparte na systemie promocyjnym typu piramida - podał w środę UOKiK. Oferują one m.in. szkolenia online o inwestycjach.

System promocyjny typu piramida - jak wyjaśnił UOKiK w komunikacie - polega na obiecywaniu korzyści zależnych głównie od wprowadzania do projektu kolejnych osób. W takim przypadku “konsumenci mogą ponieść dotkliwe straty finansowe“.

Prezes UOKiK wszczął postępowania wyjaśniające przeciwko BE Poland i GrowUP Session, w których “szczegółowo zbada zasady działania oraz rolę osób promujących i zarządzających tymi projektami“. Cytowany w komunikacie prezes UOKiK Tomasz Chróstny poinformował, że urząd antymonopolowy monitoruje rynek pod kątem dostępnych w internecie “projektów alternatywnego inwestowania, kuszących wizją szybkich i dużych zysków bez ryzyka“.

- Weryfikujemy te przedsięwzięcia, które mogą budzić wątpliwości, aby eliminować nielegalne systemy promocyjne typu piramida - wyjaśnił Chróstny. Zaapelował o ostrożność i sceptycyzm w stosunku do projektów online - zwłaszcza tych o “nieprzejrzystych zasadach działania oraz takich, w których korzyści dla uczestników generowane są przede wszystkim z wpłat innych użytkowników“

Be Poland to część międzynarodowego projektu o nazwie BE (Better Experience) z Dubaju. Jego uczestniczy działają jako grupa TPR (Trading People Revolution); sprzedają pakiety subskrypcyjne, które uprawniają do korzystania z platform i oprogramowania do nauki tradingu - poinformował UOKiK.

Zwrócił uwagę, że promotorzy rekrutują kolejne osoby, te zaś otrzymują zapłatę za sprzedane pakiety oraz polecanie projektu. Strona jest promowana w mediach społecznościowych, głównie na platformie Instagram. “W toku postępowania Prezes UOKiK bada czy zasady funkcjonowania BE Poland nie prowadzą do naruszenia zbiorowych interesów konsumentów. W szczególności, czy pod pretekstem edukacji na temat kupna i sprzedaży instrumentów finansowych nie jest prowadzony system promocyjny typu piramida“ - przekazał Urząd.

GrowUp Session również oferuje pakiety szkoleń dot. tradingu na rynku forex i handlu kryptowalutami. Jak wyjaśnił Urząd, osoby zachęcające do udziału w programie partnerskim działają przez swoje profile na Instagramie pozyskując uwagę odbiorców poprzez pokazanie wysokiego standardu życia i chwalenie się dużymi zarobkami. Te zaś miały być - jak podał - osiągnięte dzięki “udziałowi w GrowUp, co ma zachęcać kolejne osoby do dołączenia do projektu. “Również w przypadku tego podmiotu Prezes UOKiK weryfikuje, czy jego działalność nie narusza zbiorowych interesów konsumentów“ - wskazał UOKiK.

W opinii ekspertów UOKiK konsumenci powinni uważać na nieuczciwych przedsiębiorców obiecujących możliwość zarabiania pieniędzy poprzez uczestnictwo w ryzykownych projektach inwestycyjnych. Mogą one obejmować szeroką, atrakcyjną dla konsumentów tematykę szkolenia w zakresie korzyści finansowych, ale także promujących np. fitness i podróże. “W wielu przypadkach twórcy tych przedsięwzięć i osoby je promujące epatują w internecie bogactwem i luksusem. Próbują zwerbować do projektów osoby młode lub bez stabilnej sytuacji zawodowej, kusząc ich wizją szybkich i wysokich zysków bez ponoszenia ryzyka“ - zauważył UOKiK.

Urząd zwrócił uwagę na sposób działania systemu typu piramida, który często maskowany jest hasłami “program“, “projekt“ czy “zarabianie w internecie“. Często promowany jest przez influencerów i celebrytów, którzy uczestniczą w eventach organizowanych przez właścicieli systemów czy transmisjach na platformach internetowych.

Urząd podał też schemat działania: konsument wpłaca pieniądze, poleca platformę innym osobom, a za ich wprowadzenie sam otrzymuje wynagrodzenie. Te zazwyczaj pochodzi z wpłat kolejnych zrekrutowanych osób. Tym samym korzyści uzależnione są od liczby wprowadzonych do projektu osób i w ten sposób finansowany jest cały system. Urząd wskazał, że wpłacane środki nie przynoszą żadnej wartości dodanej, gdyż nie są inwestowane w aktywa i nie przynoszą zysków. “Podstawą projektu nie jest sprzedaż towarów lub usług o faktycznej, mierzalnej wartości“ - podkreślił.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.