Umierali w sowieckich łagrach

Szacuje się, że pomiędzy połową lutego a marcem 1945 r. wywieziono z Górnego Śląska do Rosji około 30 tys. osób. W większości byli to mężczyźni w wieku od 17 do 50 lat. Skierowano ich m.in. do pracy w zagłębiach węglowych byłego Związku Radzieckiego, od Karagandy, poprzez Donbas aż po Syberię.

-Do tej liczby niektórzy historycy dodają następne kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Górnego Ślaska, którzy znaleźli się na terenie ZSRR w związku z działaniami wojennymi. Jako żołnierze Wehrmachtu trafili do sowieckiej niewoli i następnie wywieziono ich do przymusowej pracy. Ogólna liczba Górnoślązaków deportowanych na wschód może sięgać nawet 90 tys.- powedział portalowi nettg.pl Andrzej Sznajder z katowickiego oddziału IPN.


Instytut Pamięci Narodowej przy współpracy Muzeum Śląskiego w Katowicach był w tym tygodniu organizatorem serii wykładów poświęconych wywózkom Górnoślązaków do Związku Sowieckiego. Wzięli w nich udział uczniowie szkół ponadpodstawowych i dorośli. Zaprezentowano liczne dokumenty z tamtych lat oraz film o losach deportowanych.


Jednym z wywiezionych był Paweł Wodniok, górnik z bytomskiego Karbia. W archiwum IPN zachowały się wspomnienia jego córki Henryki.


-Nie było stamtąd od ojca żadnych wiadomości. Chyba po roku, może półtora, zaczęli wracać pierwsi z wywiezionych. Chodziliśmy pytać o ojca, ale nikt nic o nim nie wiedział. Był już 1947 rok, gdy zjawili się jacyś mężczyźni. Przynieśli zdjęcia i papiery, które – jak mówili – ojciec miał przy sobie. Pracował tam na kopalni, po kolana w wodzie. Przyplątały się liczne przeziębienia i choroby. Został więc skierowany do transportu jadącego do kraju, ale zmarł w pociągu na dur brzuszny. Nie wiem gdzie został pochowany – relacjonuje kobieta.


Anatol Niewoziński, pracownik katowickiego REMAG-u, który z zesłania do Karagandy powrócił wraz z rodziną dopiero w latach dziewięćdziesiątych przyznaje: - Wszyscy byliśmy tam zesłańcami. Nawet Rosjanie. NKWD miało dobre rozeznanie wśród obywateli. Jak im czyjś życiorys nie odpowiadał, to w najlepszym wypadku wysyłali delikwenta tysiące kilometrów na wschód. Półpustynne warunki życia. Upalne lata, mroźne zimy, zakaźne choroby i kiepskie jedzenie. Wszystko to trzeba było dzielnie znosić – opowiada.


Zbigniew Butkiewicz, obecny wiceprezes oddziału katowickiego Związku Sybiraków tak opisuje traktowanie polskich górników-zesłańców zatrudnionych przez Sowietów w ukraińskich kopalniach:. -Każdy miał normę do wypracowania. Jeśli nie zdołał jej wykonać, nie mógł wyjechać na powierzchnię.


W kwestii deportacji historycy Instytutu Pamięci Narodowej są – jak sami przyznają - na samym początku drogi. - Przez pół wieku nie wolno było prowadzić żadnych badań naukowych na ten temat. W dalszym ciągu większość deportowanych pozostaje niezidentyfikowana. Nie wiemy ilu ludzi wróciło. Docieranie do prawdy stale się komplikuje. Dokumentów nie przybywa, zaś świadkowie każdego dnia umierają – dodaje Sznajder.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki

PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Polska idzie po suwerenność amunicyjną. PGZ podsumowuje pierwszy rok budowy trzech fabryk 155 mm

Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) zamknęła pierwszy rok realizacji strategicznego programu budowy trzech fabryk amunicji artyleryjskiej 155 mm. Przedstawiono postępy inwestycji w czterech spółkach domeny amunicyjnej oraz harmonogram osiągnięcia pełnej suwerenności produkcyjnej do końca 2028 roku.