fot: Jarosław Galusek
Synoptycy prognozują ciepłą i burzową aurę z częstymi przebłyskami słońca
fot: Jarosław Galusek
Ulewne deszcze, które nawiedziły województwo śląskie w ostatnich dniach, ustępują. Już jutro zapowiadana jest temperatura w granicach 17 stopni – powiedział portalowi nettg.pl Cezary Orzech, rzecznik Międzynarodowego Portu Lotniczego w Katowicach-Pyrzowicach.
Przestrzegł jednak przed gwałtownymi wyładowaniami atmosferycznymi. Mają im towarzyszyć silne podmuchy wiatru oraz intensywne, choć krótkotrwałe opady.
- Będą miały charakter lokalny, ale w niektórych rejonach może nawet spaść do 30 litrów na metr kwadratowy – przyznał.
Czeka nas zatem ciepła i burzowa aura z częstymi przebłyskami słońca. Temperatura w ciągu dnia może miejscami przekroczyć 20 stopni.
Zdaniem synoptyków w obecnej sytuacji byłoby lepiej, gdyby wahała się w granicach 17 st., gdyż wyższe temperatury sprzyjają silnym wyładowaniom atmosferycznym i ulewom powodującym lokalne podtopienia.
Osobnym problemem jest śnieg, który spadł w ostatnich dniach w Tatrach. Na Kasprowym jego pokrywa sięga 80 cm.
- Wzrastająca temperatura sprawi, że w najbliższych godzinach zacznie topnieć, a woda będzie spływać do Wisły powodując kolejne zagrożenie powodziowe dla Małopolski. Tym razem województwo śląskie nie będzie w żaden sposób zagrożone podtopieniami – dodaje Orzech.
Niestety, nie ma dobrych wieści pogodowych na najbliższe dwa tygodnie. Dni od 24 maja do 4 czerwca będą przypominać pogodę jaką zwykle mamy w listopadzie. Zimno ma być zwłaszcza w nocy.