Ukraina: zatopienie kopalń grozi drugim Czarnobylem

1409745696 kopalnia dobans ua moscowtimes com

fot: moscowtimes.com

Przecieki trucizn z nieodwadnianych kopalń do zasobów podziemnych wód pitnych w zlewni Morza Azowskiego mogą doprowadzić do nieobliczalnej katastrofy - ostrzegają górnicy i władze (na zdj. zamknięta kopalnia w Dombasie).

fot: moscowtimes.com

- Jeśli wody podziemne kopalń bez kontroli połączą się na różnych poziomach z innymi zasobami wód, trucizny dotrą do powierzchni rzeki Doniec i Morza Azowskiego. Szkody poniesie nie tylko Ukraina, ale i Rosja, gdyż dojdzie do katastrofy ekologicznej. Naj jej terenie nie będzie szans na przeżycie. Oznacza to, że grozi nam drugi Czarnobyl - ostrzega Michaiło Wołyniec, szef związku zawodowego górników Ukrainy. We wtorek (2 września) groźbę potwierdziło Ministerstwo Energetyki i Przemysłu Węglowego Ukrainy.

- Zatapianiu ulega w tej chwili 7 państwowych kopalń. Jeśli będzie pokój i pieniądze, wodę można jeszcze odpompować a kopalnie przywrócić do pracy. Jeżeli jednak wojna i walki przeciągną się, wtedy poziom wód podziemnych może zrównać się z gruntowymi, zatruwając zasoby wody pitnej wraz z całym środowiskiem wokoło - mówił kilka dni temu Wołyniec.

Zdaniem zaniepokojonych górników za przykład zagrożeń może służyć kopalnia przedsiębiorstwa Donieckij Rudnik, która znajduje się w podbliżu lotniska w Doniecku, który liczy prawie milion mieszkańców. - Zakład ten obecnie nie pracuje a do wyrobisk napływa woda, zatapiając je. Wśród 7 pobliskich kopalń część ma wyłączone pompy, więc spodziewamy się, że czynne jeszcze zakłady muszą przyjąć dodatkowo 7 tys. kubików, czyli rzekę zanieczyszczonych wód - opisywał Wołyniec.

Przypomniał, że gdy w zakładach Styrol w Gorłówce doszło kiedyś do wycieku zanieczyszczeń chemicznych w nieznacznej ilości, przedostały się one do wód podziemnych i górnicy, którzy pracowali w strefie napływania tych wód do wyrobisk, na miejscu ulegi śmiertelnemu zatruciu. Zakłady Styrol produkowały do maja śmiertelnie trującą substancję mononitrochlorobenzol i zgromadziły jej ok. 12 tys. t. Niebezpieczne są też związki rtęci i amoniak.

Jurij Prodan, nowy minister energetyki, w odpowiedzi na ostrzeżenia górniczych związkowców napisał, że w obwodach Ługańskim i Donieckim niszczona jest przez bandy separatystów infrastruktura kopalń i transportowa, co uniemożliwia w tej chwili przywrócenie do pracy kompleksu wydobywczego w regionie.

Według danych ministerstwa na 1 września tego roku na Ukrainie z 91 kopalń państwowych normalnie pracują tylko 24. W minimalnym zakresie "podtrzymania życia" (tylko wentylacja i odpompowanie wód, bez wydobycia) działają 49 zakłady, w ograniczonym zakresie funkcjonuje 6 kopalń a 12 zostało całkowicie zamkniętych i ulegają one zatapianiu.

Pompy zostały również zatrzymane w 10 przedsiębiorstwach górniczych, będących w likwidacji i w 1 kopalni, przygotowywanej do likwidacji.

Większość państwowych i prywatnych kopalń Ukrainy leży w strefie kontrolowanej przez rebeliantów Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej. - Należy miec na uwadze, że przy dalszym przedłużaniu się operacji antyterrorystycznej, dojdzie do większych uszkodzeń mienia, linii energetycznych i elektrowni oraz do zatapiania kopalń - przyznało w komunikacie Ministerstwo Energetyki.

Przed katastrofą ekologiczną ostrzega również druga strona konfliktu. Zależne od Kremla radio Głos Rosji alarmuje, że uszkodzenie instalacji lub wybuch np. w zakładach Styrol grozi skażeniem terytorium minimum 300 na 300 km. Ministerstwo ds. Zasobów Naturalnych Federacji Rosyjskiej wysłało do rejonów granicznych z Ukrainą specjalne kontrole i uprzedziło o niebezpieczeństwie Unię Europejską.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Strategia dla ciepłownictwa: OZE do 52 proc., magazyny energii i 200 mld zł na transformację

Projekt Strategii Transformacji Ciepłownictwa do 2040 r. autorstwa Ministerstwa Energii zakłada do 52,2 proc. udziału OZE w ciepłownictwie systemowym, do 576 GWh pojemności magazynów ciepła w systemach ciepłowniczych i do 100 proc. ciepła systemowego ze źródeł nisko i bezemisyjnych - podał resort.

Dlaczego warto mieć pod ręką AlertyPL podczas podróży po Polsce?

Podróżowanie po Polsce zwykle kojarzy się z planowaniem trasy, rezerwacją noclegu, sprawdzaniem pogody i wyborem najlepszej drogi. Coraz częściej warto jednak dodać do tej listy jeszcze jeden element: szybki dostęp do aktualnych informacji o alertach i komunikatach bezpieczeństwa. Szczególnie wtedy, gdy przemieszczamy się między województwami, jesteśmy w nieznanym regionie albo chcemy wiedzieć, czy w okolicy obowiązuje alarm powietrzny lub ostrzeżenie RCB.

Restrukturyzacja i szukanie pieniędzy. Prezes JSW o planie na przetrwanie

Sytuacja jest coraz trudniejsza, a otoczenie rynkowe, w którym funkcjonujemy, nadal nam nie sprzyja – mówi Bogusław Oleksy, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej, w rozmowie z portalem WNP. – Za rok o tej porze (…) powinniśmy znaleźć się w bardziej stabilnej sytuacji operacyjnej i finansowej – dodał.

Enea chce działać na rzecz odbudowy infrastruktury energetycznej na Ukrainie

PGE, Enea, Tauron i Orlen podpisały list intencyjny dotyczący współpracy przy odbudowie Ukrainy. Cztery największe polskie firmy energetyczne zadeklarowały gotowość do wspólnego zaangażowania w proces odbudowy kraju, koncentrując się przede wszystkim na odbudowie i rozwoju infrastruktury energetycznej.