Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 158.26 USD (0.00%)

Srebro

85.04 USD (-0.39%)

Ropa naftowa

100.51 USD (+3.75%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.43%)

Miedź

5.84 USD (-0.78%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Ukraina: wzywa górników do strajku przeciw separatystom

Ahmetov skm

fot: SKM Group

Rinat Achmetow, najbogatszy oligarcha, którego imperium gospodarczym jest Donieck i przemysł Donbasu, wezwał do złożenia broni i negocjacji, jednoznacznie opowiadając się za niepodzielnością Ukrainy po stronie rządu w Kijowie

fot: SKM Group

Do strajku ostrzegawczego pod hasłem "Pokój" przeciw samozwańczej Donieckiej Republice Ludowej i separatystom wezwał w poniedziałek przed północą (19 maja) swoich pracowników właściciel grupy SKM, Rinat Achmetow w wystąpieniu na żywo, które nadał główny kanał państwowej telewizji, przerywając emisję programu. 

Oligarcha z oburzeniem mówił, że po ulicach miast w Donbasie chodzą bezczelnie mężczyźni z karabinami i granatnikami i przelewana jest krew. Z okrzykami na ustach, że "Kijów powinien ich usłyszeć" ludzie ci zajmują się grabieżami i plądrują cudzą własność - relacjonował nocą z poniedziałku na wtorek portal głównego dziennika pravda.com.ua, zamieszczając relację wideo przemówienia Achmetowa.

- Czy tak ma wyglądać pokojowe życie? - dziwił się właściciel kopalń, hut i fabryk Dobasu. Dodał, że w poniedziałk ok. 50 tys. mieszkańców Mariupola miało zamiar przeprowadzić pokojowy marsz przeciko przelewowi krwi. Widząc jednak, że przeciw uczestnikom separatyści gotowi byli użyć broni palnej, w ostatniej chwili zaapelował do dyrektorów swoich przedsiębiorstw, by powstrzymali robotników od wyjścia na ulice.

- Powstrzymali, ale nie zatrzymali - podkreślił Achmetow. - Bo jeśli się zatrzymamy, to tak jak dotąd będzie lała się krew! - mówił.

- Chcę powiedzieć wszystkim: nie zastraszą nas, nie zatrzymają. Nikt, również ci, którzy określają siebie jakąś Republiką Doniecką. Kto o niej słyszał? Kto zna imiona przywódców tej Ludowej Republiki Donieckiej? Co takiego zrobili oni dla Donbasu? - pytał retorycznie właściciel grupy SKM.

Achmetow wezwał następnie robotników Donbasu do przeprowadzenia strajków ostrzegawczych w całym regionie. - Wzywam załogi naszych zakładów, aby rozpoczęły jutro [we wtorek - przyp. red.] protest w miejscach pracy - Achmetow ogłosił, że strajk rozpocznie się w samo południe na dźwięk syren, które odezwą się we wszystkich podległych mu przedsiębiorstwach Donbasu. - Dopóki nie zapanuje pokój, codziennie o godzinie 12 będzie słychać takie syreny - zapowiedział Achmetow, wzywając również kierowców, by w południe poparli górników, zatrzymując się i używając klakonów.

Od wielu tygodniu na Ukrainie zastanawiano się nad intencjami Rinata Achmetowa, który kontroluje kopalnie, stalownie, huty i fabryki maszyn na wschodzie Ukrainy. W zeszłym tygodniu - jak przypomina Financial Times - Achmetow spotkał się w Kijowie z niemieckim ministrem spraw zagranicznych, z którym rozmawiał o sposobach mediacji z rebeliantami. Kryzysu nie udał się jednak zatrzymać. Wcześniej Achmetow - wbrew oskarżeniom o cieche sprzyjanie separatystom - wydał oświadczenie, w którym jednoznacznie opowiedział się przeciwko próbom federalizacji i podziału Ukrainy. Popiera też wybory prezydenckie 25 maja. Zarazem apeluje o większą autonomię Donbasu, poszanowanie jego specyfiki i rosyjskojęzycznych mieszkańców. Achmetow zaprzeczał, gdy separatyści ogłosili, że finansuje on ich działalność. - Nie dałem im ani centa! - mówił.

Zdaniem analityków Financial Times zachowanie jednolitej Ukrainy ma kluczowe znaczenie dla interesów ekonomicznych oligarchy, który musi kontrolować swoje kopalnie i stalownie na wschodzie a jednocześnie zachować dostęp do pozostałych zasobów surowcowych rudy i węgla również w innych rejonach kraju. Odłączenie się Donbasu i późniejsze sankcje szkodziłyby też handlowi morskiemu z zagranicą przez port w Mariupolu. Secesja lub przyłączenie do Rosji oznaczałyby również dla oligarchy utratę monopolu na najważniejszą ukraińską sieć telekomunikacyjną Ukrtelekom i "byłoby dla niego prawdziwą katastrofą i początkiem końca" - komentuje FT.


MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.