UE obieca Polsce solidarność energetyczną
Jeśli tak się stanie, Warszawa nie będzie miała już żadnego powodu, by sprzeciwiać się rozpoczęciu przez UE negocjacji nowej umowy o współpracy z Rosją - czytamy w \"Gazecie Wyborczej\".
Kwestia polskiej deklaracji ma być przedmiotem dyskusji tzw. stałych przedstawicieli, czyli dyplomatów 27 państw na dzisiejszym posiedzeniu w Brukseli. Według źródeł dyplomatycznych sprawa jest już praktycznie przesądzona. Wczoraj nie było jedynie jasne, czy dyplomaci podejmą decyzję już na środowym posiedzeniu.
Polska w tajnej deklaracji, która ma być dołączona do mandatu na rozmowy z Rosją, domagała się zapewnień, że kraje UE będą dążyły do wynegocjowania tych samych zasad, które zapisane są w Karcie Energetycznej. Rosja ją podpisała, lecz nie ratyfikowała. Reguluje ona m.in. zasady inwestycji zagranicznych firm w sektorze energetycznym.
Na przeszkodzie w rozpoczęciu rozmów z Rosją nie stoi już także kwestia embarga na polską żywność. Ostatnie, na owoce i warzywa, ma zostać zniesione na podstawie porozumienia z Moskwą, które zostanie podpisane 26 marca w Brukseli.
Wiele wskazuje, że poważniejszą przeszkodą na drodze do rozpoczęcia rozmów z Rosją okaże się stanowisko Litwy, która przy okazji chce rozwiązać sprawę wstrzymanych dostaw rosyjskiej ropy do rafinerii w Możejkach. Po awarii w 2006 r. Rosjanie nie przywrócili do użytku odnogi ropociągu przyjaźń, twierdząc, że to zbyt kosztowne. Stało się to wkrótce po zakupie rafinerii przez polski PKN Orlen.