Tylko rząd przedstawił realny program naprawy KW
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Polskie weto, to także przypomnienie tego, iż najwięksi emitenci dwutlenku węgla - Chiny, USA, Indie i Brazylia - nie przejmują się polityką redukcji i nie zamierzają się poddawać jej rygorom - uważa dr Jan Rzymełka
fot: Bartłomiej Szopa/ARC
Śląski poseł JAN RZYMEŁKA (Platforma Obywatelska) jest usatysfakcjonowany tym, że w parlamencie, na razie w Sejmie, przegłosowano nowelizację ustawy węglowej. To narzędzie ratowania miejsc pracy a nie ich likwidacji:
- Jestem zadowolony z tego, że Sejm przyjął nowelizację ustawy węglowej. Jestem z tego zadowolony, bo to jest jedyna szansa dla śląskiego górnictwa. Nie ma innego rozwiązania. Zresztą ani opozycja, ani związki zawodowe nie przedstawiły, chcę to podkreślić, innego planu wyjścia z kryzysu, w jakim znalazła się Kompania Węglowa.
Poza rządowym programem nie było innego, który ratowałby miejsca pracy. Czy ci, którzy protestują przeciwko rządowemu programowi, nie chcą ratować Kompanii Węglowej i miejsc pracy? Powiem tak: powinni się zapoznać z treścią ulotek, które przygotowała Kompania. Mają trzy możliwości wyboru. Doskonale ich rozumiem, sam skończyłem szkołę górniczą i znam realia górnictwa...
Ustawa, którą uchwalił Sejm jest narzędziem do pomocy w wypłaceniu zaległych zobowiązań, ona jest instrumentem do ratowania Kompanii Węglowej przed upadłością. Nie wszyscy protestujący wiedzą z czym wiąże się upadłość przedsiębiorstwa - nie będzie odpraw, nie będzie urlopów itd. Tak było w Ursusie, tak było w stoczniach. Jedyne wyjściem dzisiaj jest zaakceptowanie tego programu, bo pozwala on wpompować 2,5 miliarda złotych z budżetu państwa dla tych wszystkich, którzy teraz strajkują. Trzeba też pamiętać, że to nie podoba się reszcie Polski i konfliktuje ją ze Śląskiem.
Reasumując: program rządowy sprowadza się do takich działań, jakie zastosowano w przypadku upadającej kopalni Kazimierz-Juliusz, tyle że w znacznie większej skali.