Tusk: Dla gazu łupkowego zmienimy umowę z Rosją
fot: Krystian Krawczyk
Najważniejszym zadaniem dla polskiego rządu są nie ideologiczne wojny z jakimś państwem, tylko zabezpieczenie polskich domów w trwałe dostawy gazu na długie lata - powiedział Donald Tusk
fot: Krystian Krawczyk
Polski premier zapowiada zmianę wynegocjowanego w styczniu porozumienia gazowego z Rosją, gdyby okazało się, że można pokryć część popytu w kraju gazem łupkowym - wynika z niedzielnej wypowiedzi Donalda Tuska w programie Radia Zet, którą przytacza portal rp.pl.
- Jeśli by się okazało w najbliższym czasie, że możemy zastąpić istotne partie rosyjskiego gazu tym gazem łupkowym w przewidywalnym czasie, to absolutnie możliwe są jeszcze zmiany w tej umowie, bo ona jeszcze nie jest sfinalizowana do końca – stwierdził premier.
Okazuje się, że deklaracja premiera jest niewykonalna, bo nie ma szans na oszacowanie złóż gazu łupkowego bez odwiertów i dodatkowych badań. Pierwsze efekty wierceń, które zaczynają się w czerwcu, będą znane dopiero za kilka miesięcy. Na ostateczne wyniki poczekamy dwa-trzy lata - przypomina portal "Rzeczpospolitej".
Zdaniem ekspertów umowę gazową z Rosjanami ratyfikować musimy najpóżniej do jesieni a w każdym razie przed nadejściem zimy.
Przypomnijmy, że tydzień temu Bronisław Komorowski zasłynął ze swojej sceptycznej wypowiedzi o szansach na ekspoloatację gazu łupkowego w Polsce powtarzając argumenty ekologiczne używane wcześniej przez przedstawicieli rosyjskiego Gazpromu.