Turkus w kopalni i na śmietniku

Urządzenia Sigmy na trzech kontynentach wyrównują, segregują, wentylują, ugniatają, przesiewają i transportują węgiel, odpady i kruszywa. Pierwszy był jednak węgiel, który do dziś jest oczkiem w głowie prezesa.

W gabinecie prezesa Jana Hajduka roi się od górniczych pamiątek: dyplomów, lampek i kryk, czyli sztygarskich lasek. Jako technik górnik przygodę z okołogórniczym biznesem zaczynał w 1996 r. – czytamy reportaż o firmie Sigma w Pulsie Biznesu. Wybralismy z niego kilka fragmentów.

- Miałem 14-letnie doświadczenie w branży górniczej. Dla hermetycznego środowiska śląskich kopalń nie byłem anonimowym żółtodziobem - wspomina Jan Hajduk.

Postanowił nie tylko produkować, ale też konstruować kopalniany sprzęt. Pierwsze projekty powstawały w dwóch małych pokoikach, w których mieściła się wtedy siedziba Sigmy. Zamiast desek kreślarskich młodzi konstruktorzy, w większości po Politechnice Lubelskiej, używali nowoczesnych programów komputerowych.

Szycie na miarę

Jednym z pierwszych zleceń była stacja najazdowa dla kopalni w Jaworznie. Ludzie z Sigmy pomagali montować ją na dole. Na miejscu dokonywali ulepszeń, dostosowywali sprzęt do potrzeb kopalni. To jak szycie na miarę u krawca — podkreślają w firmie.

Właśnie „szycie na miarę” (oprócz wszechobecnego turkusu — w tym kolorze jest w Sigmie praktycznie wszystko, od produkowanych maszyn po wizytówki) stało się znakiem rozpoznawczym firmy spod Lublina. W praktyce wygląda to tak, że przed podpisaniem umowy na wykonanie konkretnego urządzenia ktoś z Sigmy w miejscu, w którym będzie ono pracowało, dokładnie wymierza, wylicza. Ba, nawet poznaje ludzi, którzy będą ze sprzętu korzystali.

Choć firma jest spółką akcyjną, to właśnie Jan Hajduk ma w niej decydujące zdanie. Pracownicy mówią, że nawet pilnuje, czy wszyscy byli na urlopach.

Coraz większy eksport

Inżynierowie Sigmy kierują się dalej niż na Śląsk. Słowacja, Rumunia, Syberia, Ukraina, Wietnam, Chiny — wszędzie tam pracują ich urządzenia.
Przygoda z eksportem, który dziś stanowi kilkanaście procent obrotów firmy, zaczęła się ponad trzy lata temu od syberyjskiej kompanii węglowej Jużkusbasugol. Rosjanie zauważyli turkusowe urządzenia podczas wizyty w kopalni Lubelskiego Węgla w Bogdance. Spodobały im się, więc przed odjazdem odwiedzili Barak, gdzie ma siedzibę Sigma. Pierwszy kontrakt Sigma podpisała z nimi podczas rewizyty na Syberii. Po czterech miesiącach od pierwszej rozmowy dostarczyła maszyny.
Na początku nie znali specyficznego rynku rosyjskiego: kosztów, wymagań celnych. Dziś dział eksportu ma to wszystko w małym palcu. Za kilka dni we współpracy z Kopeksem zrealizuje kontrakt dla odbiorców w Argentynie i Rumunii.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pracująca dla kopalń spółka jest na drodze do osiągnięcia rentowności netto w 2026 r.

PKP Cargo ocenia, że jest na dobrej drodze do zrealizowania planu osiągnięcia rentowności na poziomie netto w 2026 r. - poinformował w wywiadzie dla PAP Biznes wiceprezes PKP Cargo Paweł Miłek. Dodał, że niektórzy wierzyciele nie zgadzają się na nowe propozycje układowe spółki.

Prawie 8,9 mld zł przeterminowanego zadłużenia w przemyśle

Zadłużenie polskich firm przemysłowych wzrosło w ciągu roku o 17,7 proc. i na koniec lipca 2026 r. sięgnęło 8,86 mld zł, podczas gdy liczba przedsiębiorstw z zaległościami praktycznie się nie zmieniła - wynika z danych BIG InfoMonitor i BIK.

Wpływ sztywności mocowania narzędzia na dokładność obróbki i trwałość ostrza w CNC

Sztywność układu mocowania narzędzia decyduje o wartości bicia promieniowego, poziomie generowanych drgań samowzbudnych oraz dokładności wymiarowo-kształtowej obrabianych elementów. Odpowiednie usztywnienie styku oprawki z chwytem freza lub wiertła pozwala wydłużyć żywotność krawędzi tnących z węglika spiekanego nawet dwukrotnie oraz wyeliminować błędy geometrii powierzchni. Przeczytaj dalszą część artykułu, aby poznać parametry techniczne poszczególnych systemów mocujących i dowiedzieć się, jak dobrać właściwy uchwyt do specyfiki procesu technologicznego.

W środę giełdy w dół, rentowności obligacji najwyżej od 2007 roku

Amerykańskie giełdy zakończyły środowe notowania spadkami, a rentowność obligacji skarbowych poszła w górę do najwyższego poziomu od 2007 r. Inwestorzy obawiają się, że Rezerwa Federalna może dokonać kolejnych podwyżek stóp procentowych.