Turkmeński gaz popłynie do Chin
W Chinach rozpoczęto budowę gigantycznego gazociągu, który będzie transportować do Szanghaju i delty Rzeki Perłowej w pobliżu Hongkongu 30 mld m sześc. gazu z Azji Środkowej - Turkmenistanu i Kazachstanu. Rura ma powstać w ciągu trzech lat i będzie jedną z najdłuższych magistrali gazowych świata, o długości ponad 7 tys. km. Koszty chińskiej części tej mamuciej inwestycji szacuje się na 20 mld dolarów - napisała \"Gazeta Wyborcza\".
Dla Państwa Środka inwestycja ma strategiczne znaczenie, bo otwiera Chinom dostęp do złóż taniego gazu w Azji Środkowej, a jednocześnie zwiększy w tym regionie polityczne wpływy Pekinu. Możliwość kupowania taniego gazu w Azji Środkowej umacnia też pozycję Chin w negocjacjach gazowych z Rosją. Przed rokiem Putin podpisał w Pekinie porozumienia o budowie dwóch gazociągów, które mają dostarczać do Chin po 30-40 mld m sześć. gazu rocznie. Ale porozumienie dotąd pozostaje na papierze, bo Gazprom żądał zbyt wysokiej ceny za swój surowiec.
Wspieranie gazowej konkurencji jest w gruncie rzeczy na rękę Moskwie. Budowę gazociągów z syberyjskich złóż do Chin zaplanowano dopiero na przyszłą dekadę, kiedy i tak wzrośnie zapotrzebowanie chińskiej gospodarki na gaz. Pomagając zaś obecnie w skierowaniu turkmeńskiego gazu do Państwa Środka, Rosjanie tłumią w zarodku ryzyko konkurencji dla Gazpromu w Europie. Obecnie całość turkmeńskiego gazu dla Europy wykupuje Gazprom i korzystając z monopolu na gazociągi eksportowe do Europy, sprzedaje go w Europie z dużym przebiciem.