Tramwaje Śląskie: przygotowują się do nowych środków unijnych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Tramwaje Pesy jeżdżą m.in. po śląskich torach

fot: Andrzej Bęben/ARC

Należąca do 12 samorządów aglomeracji katowickiej spółka Tramwaje Śląskie przygotowuje się do nowych środków unijnych. W ramach szacowanego na ok. 700 mln zł projektu planuje m.in. budowę nowych odcinków linii w Sosnowcu i zakup 30-40 nowych tramwajów.

Jak poinformował w środę (15 października) członek zarządu Tramwajów Śląskich oraz dyrektor inwestycji i infrastruktury tej spółki Tadeusz Knapik, niezależnie od zmierzającego ku końcowi obecnego projektu modernizacji infrastruktury w regionie (za 850 mln zł brutto) Tramwaje Śląskie przygotowały i przekazały samorządowi woj. śląskiego kolejny - pod kątem nowych unijnych środków na lata 2014-2020. Według wcześniejszych informacji jego wartość wstępnie oszacowano na ok. 700 mln zł.

Jednym z największych nowych przedsięwzięć ma być przedłużenie trasy linii nr 15 w Sosnowcu, która obecnie dociera do pętli w dzielnicy Zagórze. Tramwaje Śląskie już pewien czas temu przygotowały przedłużenie "piętnastki" do tzw. Placu Papieskiego, a od niedawna projektują też dalszy przebieg trasy do tzw. trójkąta w dzielnicy Dańdówka. Jej budowa także miałaby nastąpić do 2020 r.

Innym nowym odcinkiem sieci ma być połączenie torowisk na ul. Gliwickiej i Chorzowskiej w Katowicach - nowy odcinek przewidziano wzdłuż ul. Grundmanna.

Na razie nie wiadomo, czy możliwa będzie planowana od wielu lat budowa linii tramwajowej do bytomskiej dzielnicy Miechowice. W tej sprawie trwają uzgodnienia, nie do końca załatwiona jest m.in. sprawa własności gruntów pod tę inwestycję. Projekt, który został wykonany w latach 90. ub. wieku, musiałby też zostać zaktualizowany, co w praktyce oznacza stworzenie go od nowa.

Prócz nowych fragmentów sieci remontowane mają być kolejne odcinki istniejących torowisk. Zaplanowano m.in. remont i częściową rozbudowę do dwóch torów jednotorowej dziś w większości linii nr 11 w Świętochłowicach oraz remonty kolejnych odcinków linii nr 6/19 w Chorzowie i Bytomiu.

Spółka planuje też zakup z nowych środków unijnych 30-40 niskopodłogowych tramwajów. Nie zakłada już modernizacji starych wozów. Jako zadanie rezerwowe przygotowała zakup kolejnych pojazdów z częściowym udziałem niskiej podłogi. Są one tańsze niż całkowicie niskopodłogowe i odporniejsze na zniszczone torowiska.

Obecnie Tramwaje Śląskie kończą drugi etap projektu pod nazwą "Modernizacja infrastruktury tramwajowej i trolejbusowej w Aglomeracji Górnośląskiej wraz z infrastrukturą towarzyszącą". Współfinansuje go Unia Europejska ze środków Funduszu Spójności w ramach Programu Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013.

Pierwotny zakres przedsięwzięcia (pierwszy jego etap) objął m.in. remonty 48 km torów w sześciu miastach, zakup 30 nowych tramwajów i modernizację 75 starych wozów. Dzięki temu, że w przetargach uzyskano niższe ceny, niż wcześniej zakładano, projekt rozszerzono o drugi etap. To m.in. modernizacja łącznie 15 km torowisk, zakup 12 nowych dwukierunkowych tramwajów z częściowo niską podłogą, budowa nowoczesnej myjni w Katowicach i modernizacja układów sterowania ruchem. Wszystkie prace muszą być gotowe przed końcem 2015 r. Wartość brutto obu etapów to 851,47 mln zł.

Spośród 27 zadań pierwszego etapu dotąd zakończono 13. Rozpoczynają się też prace w ramach drugiego etapu - m.in. modernizacje torów wzdłuż ul. Jagiellońskiej i Katowickiej w Bytomiu czy wzdłuż ul. Bytomskiej w Świętochłowicach, budowa nowego układu torów pod kątem przyszłego centrum przesiadkowego na chorzowskim rynku i remont torowisk w centrum katowickiej dzielnicy Szopienice.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.