Tramwaje Śląskie: nowy projekt za 880 mln zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Spółka planuje m.in. budowę 29 km torów nowych (pojedynczych), modernizację 80 km istniejących i zakup 30-40 tramwajów

fot: Andrzej Bęben/ARC

Należąca do miast aglomeracji katowickiej spółka Tramwaje Śląskie uzgadnia szczegóły szacowanego na 880 mln zł nowego unijnego projektu inwestycyjnego. Planuje m.in. budowę 29 km torów nowych (pojedynczych), modernizację 80 km istniejących i zakup 30-40 tramwajów.

W dotychczasowym, zmierzającym ku końcowi obecnym projekcie modernizacji infrastruktury w regionie (za ok. 850 mln zł brutto) uczestniczyło sześć, a końcowym etapie siedem miast regionu. Jak poinformował PAP w czwartek prezes Tramwajów Śląskich Tadeusz Freisler, w nowym projekcie powinno już uczestniczyć dziesięć miast.

- Określony już podstawowy zakres zadań projektu w tej chwili chcemy szczegółowo dograć. Konsultujemy go z miastami, na obszarach których te zadania byłyby realizowane. Ustalamy również dla tych nowych zadań porozumienia z miastami na temat sposobu realizacji każdego z nich - powiedział PAP Freisler.

Jednym z największych nowych przedsięwzięć ma być przedłużenie trasy linii nr 15 w Sosnowcu, która obecnie dociera do pętli w dzielnicy Zagórze. Tramwaje Śląskie już wcześniej przygotowały przedłużenie "piętnastki" do tzw. Placu Papieskiego, obecnie chcą je budować wraz z dalszym przebiegiem trasy do tzw. trójkąta w dzielnicy Dańdówka.

Od niedawna przygotowywana jest też budowa nowego połączenia do południowych dzielnic Katowic. Inwestycję zapowiedział w styczniu br. prezydent miasta Marcin Krupa. Trasa miałaby zaczynać się przy obecnej pętli w Brynowie i docierać do pętli Kostuchna - na wysokości Osiedla Bażantowo. Jeszcze jednym nowym odcinkiem sieci miałoby być połączenie torowisk na ul. Gliwickiej i Chorzowskiej w Katowicach - wzdłuż ul. Grundmanna.

Ciągle nie wiadomo, czy możliwa będzie planowana od lat budowa linii tramwajowej do bytomskiej dzielnicy Miechowice. Według Freislera wciąż trwają ustalenia z władzami Bytomia czy możliwa będzie realizacja tego przedsięwzięcia. Jak mówił, wśród problemów są tam m.in. trudne sprawy własnościowe czy konieczność sprawdzenia stanu wiaduktu nad torami kolejowymi w dzielnicy Karb.

Prócz nowych odcinków sieci remontowane mają być kolejne odcinki istniejących torowisk, np. w Będzinie prawdopodobnie modernizowane będą fragmenty trasy z Sosnowca do tzw. nerki. Spółka planuje też zakup przy wsparciu nowych środków UE 30-40 nowych niskopodłogowych tramwajów.

Nowy projekt inwestycyjny Tramwajów Śląskich przygotowano w ramach strategii rozwoju subregionu centralnego woj. śląskiego (pod kątem tzw. Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych, które będą realizowane przy wsparciu rozdzielanych przez lokalne samorządy środków Regionalnego Programu Operacyjnego Woj. Śląskiego na lata 2014-2020).

Projekt został też już jednak przesłany (w postaci tzw. fiszki projektowej) do resortu infrastruktury i rozwoju - pod kątem ew. finansowania ze środków nowego krajowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko.

Obecnie Tramwaje Śląskie finalizują projekt pod nazwą "Modernizacja infrastruktury tramwajowej i trolejbusowej w Aglomeracji Górnośląskiej wraz z infrastrukturą towarzyszącą". Wartość brutto obu jego etapów to 851,47 mln zł (przy wsparciu z programu Infrastruktura i Środowisko na lata 2007-2013).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.