To lato sprzyja sprzedaży węgla jak żadne

Dla górnictwa miesiące wiosenno-letnie zawsze dotąd były okresem popytowego dołka w sprzedaży grubych i średnich gatunków węgli. Epizodycznie dochodziło nawet do sytuacji, że – pod presją wielkości zwałów za oknem – dyrektorzy niektórych kopalń podejmowali decyzje o kruszeniu najatrakcyjniejszego rynkowo węgla. Natomiast to, co dzieje się w tym roku, całkowicie kontrastuje z doświadczeniami z lat poprzednich.

– Jest to – tym bardziej wobec bardzo łagodnej zimy – zaskakująco nietypowy rok pod względem sprzedaży. O ile w pierwszym półroczu 2007 r. kopalnie naszej spółki sprzedały drobnym odbiorcom około 800 tys. ton grubych i 300 tys. ton średnich sortymentów węgli, to od początku tego roku do końca czerwca już – odpowiednio – 1,4 mln i 620 tys. ton. Innymi słowy, w miesiącach, uchodzących dotąd za najgorszy okres do handlowania węglem, ta grupa klienteli kupiła go łącznie o prawie 1 mln ton więcej. Dodam, że na ten segment rynku trafiło jednocześnie o około 0,5 mln ton więcej miałów – informuje Mirosław Gross, dyrektor Biura Klientów Indywidualnych w Kompanii Węglowej.

– Od początku roku do dziś mamy pełen portfel zamówień. Więcej, to „ssanie rynku” wcale nie słabnie. Każdego miesiąca nasi odbiorcy kupują każdą dostępną ilość węgla – dodaje Gross.

Ssanie rynku

Generalnie rzecz biorąc, sprzedażą grubych i średnich sortymentów węgli z kopalń Kompanii – w tym szczególnie atrakcyjnych rynkowo paliw ekologicznych – zajmuje się 85 firm, posiadających status jej autoryzowanych sprzedawców. Poprzez tę sieć na rynek „drobnych” odbiorców trafia około 96 proc. z tej grupy produktów. Na cały 2008 r. uczestnicy „sieci AS” zakontraktowali w największej górniczej firmie łącznie około 4 mln ton grubych, średnich i ekologicznych gatunków węgli. Ale zdumiewające „ssanie rynku” objawiło się również pośród – nazwijmy ją – przygodnej klienteli, czyli nie związanej z producentem jakimikolwiek umowami.

– Chodzi o kupców, którzy przywożą na Śląsk na przykład ziemniaki, ogórki i pomidory, a w drodze powrotnej zwykli zabierać węgiel – wyjaśnia dyrektor Gross.

Z myślą o tej okazjonalnej grupie odbiorców – a też dla uniknięcia uciążliwych dla otoczenia kopalń kolejek – od 1 lipca br. wprowadzone zostały nowe zasady ich obsługi.

Więcej węgla dla okazjonalnych kupców

– Zdecydowaliśmy o czterokrotnym zwiększeniu podaży przeznaczonego dla nich węgla, czyli z 2,5 do 10 tys. ton na tydzień. Jednocześnie do 8 ton został ograniczony limit jednorazowego załadunku. Oznacza to, że na doraźny zakup węgla nie mogą liczyć kierowcy drogowych „wanien”, zabierających po 20 i więcej ton – wyjaśnia Zbigniew Madej, rzecznik prasowy Kompanii Węglowej.

Ten limit – rzecz dotyczy 8 kopalń spółki, do których najczęściej zaglądali „przygodni” kupcy – nie został, oczywiście, wprowadzony po to, by odstręczyć tę grupę klienteli. Według świeżo wprowadzonych zasad i oni będą teraz musieli dostosować się do obowiązującego w nich systemu awizacji, czyli uzgadniać wcześniej dzień i wielkość załadunku.

W ocenie dyrektora Mirosława Grossa, to nadzwyczajne „ssanie rynku” w niewielkim tylko stopniu jest następstwem wiosenno-letnich cenowych preferencji w sprzedaży węgla.

– Ubiegłoroczna produkcja każdej z węglowych spółek była niższa od pierwotnie projektowanej. Stąd na rynku pojawiła się psychoza, że „górnicy kopią mniej” i węgla może zabraknąć. W konsekwencji, kupując teraz, indywidualni odbiorcy chcą się zabezpieczyć przed ewentualnym jesiennym deficytem tego paliwa – wyjaśnia.

Obsługą sieci 183 autoryzowanych sprzedawców Katowickiego Holdingu Węglowego zajmuje się spółka „Katowicki Węgiel”. Na cały bieżący rok ta grupa kupców zakontraktowała 2,6 mln ton. W roku ubiegłym – niespełna 1,4 mln ton.

– W tym roku, w miesiącach wiosenno-letnich, nie obserwujemy jakiegokolwiek załamania popytu. Przeciwnie: cała produkcja, każdy sortyment jest sprzedawany na pniu. Od stycznia do końca czerwca ta grupa kupców już odebrała 1,1 mln ton grubych i średnich gatunków węgli – potwierdza Roman Łój, prezes zarządu „Katowickiego Węgla”.

Rynkowym szlagierem spółki jest zwłaszcza ekologiczny ekoret. „Katowicki Węgiel” ustawicznie zwiększa jego podaż. W pierwszym półroczu br. na rynek trafiło 130 tys. ton tego jakościowo wyrafinowanego produktu. Całoroczna produkcja ma sięgnąć 280 tys. ton.

– W ubiegłym roku, rzeczywiście, wszyscy producenci węgla mieli wydobycie niższe od prognozowanego. W konsekwencji w trzecim i czwartym kwartale pojawił się spory deficyt podaży w stosunku do zapotrzebowania. Rynek był więc „wyposzczony”. Toteż teraz – zarówno autoryzowani sprzedawcy, jak i finalni odbiorcy, którzy kupują węgiel z ich składów – wolą zaopatrzyć się wcześniej, aby uniknąć sytuacji, że u progu zimy zastaną puste place – Roman Łój podziela ocenę popytowego fenomenu z początku lata, zarysowanego przez Mirosława Grossa.

 Polski najbardziej pożądany

– Kalendarz odbiorów węgla jest elementem umów, zawieranych między producentem a grupą stałych kupców. To, że właśnie teraz trafia on na nasze składy opałowe, nie jest więc niczym niezwykłym – zauważa Alicja Nowicka, prezes Stowarzyszenia Autoryzowanych Sprzedawców Węgla KHW.

Nowicka, właścicielka składu opałowego w Łukowie w Lubelskiem, dodaje, że szczególne wzięcie w jej regionie ma „katowicki”, albo – jak zaraz potem precyzuje – „polski” węgiel, a nie rosyjskiego, którego w regionie jest obfitość.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wszyscy członkowie zarządu pracującej dla kopalń spółki... zrezygnowali z pełnienia funkcji

Prezes PKP Cargo Zbigniew Prus oraz pozostali członkowie zarządu - Paweł Miłek i Michał Łotoszyński, zrezygnowali w czwartek z pełnienia swoich funkcji - podała spółka. Od piątku obowiązki prezesa będzie wykonywać członek rady nadzorczej spółki Monika Starecka.

Trzęsienie w zarządzie czołowego przewoźnika węgla

Monika Starecka, kierująca zarządem spółki, deklaruje współpracę z zarządcą oraz radą nadzorczą, aby wypracować porozumienie z wierzycielami, zakończyć postępowanie sanacyjne i stworzyć solidne podstawy dla dalszego rozwoju PKP Cargo.

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Budżet programu NaszEauto zwiększony o ponad 82 mln zł

Budżet finansowanego z KPO programu NaszEauto wzrósł o ponad 82 mln zł; dzięki temu będzie możliwe objęcie dopłatami wnioskodawców, którzy złożyli wnioski w trybie warunkowym - poinformował w czwartek Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW).