To jest walka o wszystko albo nic
fot: ARC
Do Polski zdążyła dotrzeć europejska obsesja na punkcie węgla. Były już prezes Euracoal Paweł Smoleń słusznie zauważył kiedyś, że unijna polityka antyemisyjna zmieniła się w politykę antywęglową - stwierdza Dawid Salamądry
fot: ARC
Górnicy muszą przyjąć porozumienie zaproponowane po sobotnich rozmowach w Kompanii Węglowej, bo nie mają wobec niego żadnej alternatywy. To jest walka o wszystko albo nic - stwierdza w rozmowie z portalem górniczym nettg.pl Dawid Salamądry, redaktor naczelny portalu internetowego polishcoaldaily.com:
Przyjęcie porozumienia, z którego wynika m.in. zawieszenie czternastek na 18 miesięcy, oznacza dla górników Kompanii pracę na lekko tylko pogorszonych warunkach, ale w alternatywie do tego jest tylko całkowita utrata pracy. W związku z tym związkowcy nie mają wyjścia i muszą spuścić z tonu, bo w przeciwnym wypadku dojdzie do potężnego krachu górnictwa.
Patrząc na propozycję porozumienia, ja i tak pozostaję bardzo umiarkowanym optymistą, bo samo zawieszenie czternastek oznacza ok. 200 mln zł oszczędności. To jest kropla w morzu potrzeb Kompanii Węglowej. Bo, jak wyjaśnił niedawno minister Krzysztof Tchórzewski spółka ma 3,5 mld zł samych zobowiązań wobec kilku tysięcy małych firm.
Brakuje np. deklaracji o ograniczeniu produkcji, bo ciągle mamy przecież problem z przeogromną nadpodażą węgla. Jest więc ryzyko, że za jakiś czas problem powróci, jednak w tym momencie górnicy muszą wybrać mniejsze zło.