Też bym się zdenerwował

fot: Jarosław Galusek/ARC

Związki zawodowe mają swoje metody działania, a parlamentarzyści - swoje. W parlamencie, oczywiście, będziemy usiłowali ten projekt, mówię o zmianie systemu emerytur górniczych, zablokować - zapowaida Zbyszek Zaborowski, poseł SLD

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Praca na dole jest zajęciem niebezpiecznym i - co tu ukrywać - zżerającym zdrowie. Miałem teścia, który był górnikiem. I gdy przechodził na emeryturę, był w bardzo złej kondycji fizycznej - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą Zbyszek Zaborowski, poseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Premier zapowiadał, że zmieni system emerytur górniczych i będą mu podlegać tylko "pracujący bezpośrednio przy wydobyciu". Pan mógłby zdefiniować taką kategorię uprawnionych?
Nie bardzo. Czy "pracującym bezpośrednio przy wydobyciu" jest kombajnista? Czy jest nim ten, który pomaga kombajniście? Czy jest nim strzałowy - mam nadzieję, że tak, że oni pracują "bezpośrednio przy wydobyciu". A metaniarz, który robi to, co robi, by dbać o bezpieczeństwo pracujących pod ziemią, to kim jest? Można sobie wyobrazić wydobycie bez metaniarzy? Można tak się zastanawiać i zastanawiać. Pan premier nie wie jednak, kto jest "pracującym bezpośrednio przy wydobyciu" i dobrze byłoby, gdyby swoją reformatorską działalność skierował w inną stronę - na wyciągniecie Polski ze stagnacji gospodarczej, na kreowanie nowych miejsc pracy, a nie przeszkadzał w ich utrzymywaniu.

Reformowanie systemu górniczych emerytur zmierza do tego, by maksymalnie ograniczyć liczbę uprawnionych...
Zapewne tak jest. Praca na dole jest jednak zajęciem niebezpiecznym i - co tu ukrywać - zżerającym zdrowie. Miałem teścia, który był górnikiem. I gdy przechodził na emeryturę, był w bardzo złej kondycji fizycznej. Był chory na pylicę, reumatyzm, cukrzycę... I niby nie był człowiekiem, jak to się mówi, w słusznym wieku, ale co z tego, skoro zdrowie miał nadszarpnięte, jak ktoś znacznie starszy od niego. Oczywiście, nie mówię, że każdy górnik, idąc na emeryturę, jest trapiony różnymi chorobami... Powiem tak: nikomu, kto zjeżdża do pracy na dół, nie zazdroszczę tego, że po tych 25 latach pracy pod ziemią może iść na emeryturę. Ja zjechałem parę razy na dół i myślę, że pana premiera warto byłoby też zwieźć...

Premier był już na dole...
Możliwe, że jest mało pojętnym uczniem... Być może trzeba powtórzyć taką wycieczkę dla pana premiera.

Czy ktoś, lub coś, może przeszkodzić w zmianie obowiązującego aktualnie systemu emerytur górniczych?
Pan premier może zrobić wszystko w tej materii, o ile tylko zdoła do tego przekonać wicepremiera Waldemara Pawlaka. Jak wiadomo w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego panu premierowi udało się przekonać pana wicepremiera do poparcia tych zmian.

Myśli Pan, że rząd z górnikami w sprawie zmiany systemu emerytalnego tak samo łatwo da sobie radę?
Gdybym był na miejscu górników, to bym się zdenerwował. Żeby sprawa była jasna: nie chcę wywoływać wilka z lasu, ani też nikogo nawoływać do demonstrowania, choć dotyczy to interesów życiowych dużej i dobrze zorganizowanej grupy zawodowej. Związki zawodowe mają swoje metody działania, a parlamentarzyści - swoje. W parlamencie, oczywiście, będziemy usiłowali ten projekt, mówię o zmianie systemu emerytur górniczych, zablokować. Wiadomo jednak, jaki jest w Sejmie układ sił, a o sprawie decyduje większość. My, mówię o SLD, nie będziemy w większości opowiadającej się za odebraniem górnikom prawa do emerytury po 25 latach pracy pod ziemią.

PSL poprze PO w jej dążeniu do zmian w emeryturach górniczych?
Co zrobi PSL, tego nie wiem, ale sobie mogę wyobrazić. Jeśli Waldemar Pawlak ustąpił Donaldowi Tuskowi w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego dla wszystkich Polaków i Polek, to mogę przypuszczać, że ustąpi również w sprawie emerytur górniczych. Chociaż mam nadzieję, że tak się nie stanie...

Załóżmy, że zmiany w systemie zostały przyjęte. Ile musi minąć czasu, by zaczęły one obowiązywać?
To zależy, czy koledzy z PO będą chcieli ryzykować, że sprawa trafi do Trybunału Konstytucyjnego. W przypadku emerytur tzw. mundurowych zmiany dotyczyły tych, którzy dopiero podejmują pracę, na przykład w policji. Były już jednak przypadki w Polsce, że stanowiono prawo od 1 stycznia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Liczba zamówień dla przemysłu spada. To nie są dobre informacje

Wskaźnik PMI dla przemysłu w Polsce w maju wyniósł 49,4 pkt. wobec 48,8 pkt. przed miesiącem - podał S&P Globa

Niepewność co do porozumienia USA-Iran nie ustępuje

Ceny gazu w Europie od zwyżek rozpoczynają nowy miesiąc. Na rynkach nie ustępuje niepewność związana z możliwym porozumieniem w sprawie zakończenia wojny USA-Iran i ponownym otwarciem cieśniny Ormuz, ważnego szlaku transportowego nośników energii z Zatoki Perskiej - informują maklerzy.

Surowcowe DNA Lubelszczyzny wyrasta z węgla

Bogdanka pokazuje logikę nowej polskiej polityki surowcowej. W IGSMiE PAN opracowano cyfrowy model geologiczny Lubelskiego Zagłębia Węglowego obejmujący 11 złóż, 40 pokładów węgla i 23 uskoki regionalne.

Ryzyko pożaru auta elektrycznego nie jest wyższe niż pojazdu spalinowego?

W pierwszym kwartale br. odnotowano 14 pożarów samochodów elektrycznych, to 0,59 proc. wszystkich pożarów pojazdów - wynika z danych PSP przenalizowanych przez firmę badawczą F5A. Eksperci uważają, że ryzyko pożaru auta BEV nie jest wyższe niż samochodów z innym rodzajem napędu.