Ten program jest skrajnie niebezpieczny socjalnie i konfliktogenny
fot: Jarosław Galusek/ARC
Dzieci mają mieć szansę spełnienia marzeń i ambicji ich nieżyjących ojców, aby zdobyły wykształcenie, nie musiały pracować tak ciężko, jak ich ojcowie. Chcemy też pomagać matkom tych dzieci, które są bohaterkami górniczych tragedii. Nie potrafią narzekać. Walczą, dając dzieciom zdwojoną dawkę rodzicielskiego uczucia! - mówi Jerzy Markowski, były wiceminister gospodarki i założyciel Fundacji Rodzin górniczych
fot: Jarosław Galusek/ARC
- Nie ulega wątpliwości, że coś trzeba zrobić, bo ekonomia nie wytrzyma takiego stanu rzeczy, ale program dla Polskiej Grupy Górniczej nie może być tak konfliktogenny – podkreślił w rozmowie z portalem netTG.pl prezes Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Górnictwa Jerzy Markowski.
Przypomnijmy, że podczas spotkania zarządu PGG i wicepremiera, ministra aktywów państwowych Jacka Sasina ze stroną społeczną nie przedstawiono programu naprawczego dla spółki, choć był on przygotowany.
- Zarząd Polskiej Grupy Górniczej przygotował dość szczegółowy program restrukturyzacji spółki i już wiadomo, że ten plan nie spotkał się z akceptacja związkowców – wyjaśnił podczas przerwy w rozmowach rzecznik Ministerstwa Aktywów Państwowych Karol Manys.
- Wiem, że premier Sasin odpowiada za wiele gałęzi gospodarki, ale to środowisko, które wysłało go na Śląsk z takim programem, nie ma racji bytu w miejscu takim, jak polski rząd. Ten program jest skrajnie niebezpieczny socjalnie i konfliktogenny – zaznaczył Markowski, który wtorkową sytuację określił jako „skrajną nieodpowiedzialność otoczenia premiera Sasina”.
- Ja premierowi Sasinowi współczuję. Powinien zrobić z tym porządek – dodał prezes SITG.
Przypomnijmy, że podczas spotkania zaproponowano, by powstał zespół roboczy złożony z przedstawicieli strony społecznej, zarządu spółki i ekspertów, który krok po kroku przejdzie przez plan przygotowany przez zarząd spółki i uda mu się wypracować takie rozwiązania, które będą akceptowalne dla związkowców.
- Niech powstanie zespół, ale nie złożony ze 100 ludzi, tylko 4-5, dla których ważniejsze są dyplomy uczelni niż legitymacje partyjne i niech ten zespół popracuje i przygotuje program, który zostanie przedstawiony premierowi Sasinowi – dodał Jerzy Markowski.
Przypomnijmy, że według poniedziałkowych medialnych doniesień w programie dla PGG jest m.in. zamknięcie jeszcze w tym roku kopalń Ruda i Wujek, zawieszenie wypłat tzw. czternastej pensji na trzy lata oraz taka zmiana sposobu wynagradzania w PGG, by 30 proc. płacy było powiązane z wydajnością pracy.