Tauron będzie gotowy do prywatyzacji przed końcem roku
- Dla nas zasadniczym celem jest pozostanie środków na inwestycje. Przygotowujemy się do prywatyzacji z myślą o giełdzie, ale decyzja o tym, czy może to być np. inwestor strategiczny, będzie należała do właściciela - powiedział podczas konferencji prasowej w Katowicach wiceprezes Taurona, Krzysztof Zamasz.
Przypomniał, że wcześniejszy plan zakładał pozyskanie z giełdy (miałby tam trafić mniejszościowy pakiet akcji spółki)równowartości 1 mld euro; przy ówczesnym kursie było to ok. 3,5 mld zł, obecnie ok. 4,5 mld zł. Takie środki mają być \"dźwignią finansową\", służącą do pozyskania dalszych środków z innych źródeł.
W sumie w ciągu najbliższych kilkunastu lat grupa Tauron planuje inwestycje warte ok. 25-30 mld zł, z czego 15-18 mld zł to wydatki na budowę i modernizację mocy wytwórczych energii. Zakładane są także inwestycje w odnawialne źródła energii, sieci przesyłowe oraz przemysł węglowy, aby zwiększyć ilość paliwa z własnych źródeł.
Według Zamasza, zasadnicze projekty zapisane w strategii inwestycyjnej grupy zostaną zrealizowane niezależnie od obecnej trudnej sytuacji rynkowej. Jego zdaniem, realizacja dużych, koniecznych inwestycji w energetyce, może być elementem pobudzającym gospodarkę, a tym samym przyczynić się do złagodzenia skutków kryzysu ekonomicznego.
Południowy Koncern Energetyczny z grupy Tauron, gdzie planowane są największe inwestycje, złożył już dokumenty wymagane do uzyskania pozwoleń na budowę nowych bloków energetycznych w elektrowniach Jaworzno i Blachownia. Starania o te pozwolenia przedstawiciele Taurona oceniają jako zaawansowane.
Aby zmniejszyć koszty spółki z grupy Tauron realizują obecnie - jak powiedział wiceprezes - plany oszczędnościowe. Ich częścią jest m.in. zamrożenie płac oraz zmniejszanie zatrudnienia w drodze realizacji programów dobrowolnych odejść.