Tarnowskie Góry: zabytkowa kopalnia ponowie otwarta

fot: Kajetan Berezowski

Porównywanie ponad 700-letniej kopalni z Disneylandem to nieporozumienie...

fot: Kajetan Berezowski

Począwszy od 7 kwietnia turyści mogą ponownie zwiedzać Zabytkową Kopalnię Srebra w Tarnowskich Górach. Prace remontowe, które trwały od trzech miesięcy objęły zaplecze socjalne oraz urządzenia na powierzchni wraz z aranżacją wnętrza budynku nadszybia. Na terenie obiektu pojawiło się także nowe wyposażenie, elementy graficzne i multimedialne. Nie wszystkie jest jednak gotowe.

- Powstanie jeszcze galeria minerałów, a na jednej ze ścian budynku głównego zostanie zainstalowana oś czasu z najważniejszymi wydarzeniami w historii tarnogórskiego górnictwa. Całość prac zakończymy w połowie maja, jeszcze przed tegoroczną Industriadą. Do tego czasu nie będą one kolidować z prowadzeniem ruchu turystycznego - zapewnia Grzegorz Rudnicki ze Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Projekt "Modernizacja bazy okołoturystycznej Zabytkowej Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach" otrzymał wsparcie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego w wysokości prawie 443 tys. zł. Cała wartość inwestycji opiewa na prawie milion zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.