Taras: Zarobimy więcej niż cała reszta polskiego górnictwa

Miroslaw taras wigil ARC

fot: ARC

Mirosław Taras, prezes LW Bogdanka, porozmawia z internautami na temat inwestycji spółki

fot: ARC

- Inwestor branżowy nie jest nam do niczego potrzebny. Przez ostatnie 20 lat udowodniliśmy, że wiemy, jak dobrze prowadzić ten biznes, jak tanio i efektywnie wydobywać węgiel. A środki na inwestycje możemy sami zgromadzić - powiedział Mirosław Taras, prezes LW \"Bogdanka\" w rozmowie z \"Dziennikiem Gazetą Prawną\" opublikowanej w niedzielę w portalu forsal.pl.

Taras dodał, że \"wejście inwestora branżowego groziłoby tym, że nasze zyski zamiast iść na rozwój i inwestycje naszej firmy, lądowałyby gdzie indziej\".

Wyjaśnił też, w jaki sposób wyobraża sobie kontrolę Skarbu Państwa nad Lubelskim Węglem, czego domagali się związkowcy i załoga kopalni: - Skarb Państwa nie musi mieć ponad 50 proc. akcji, ale na przykład około 30 proc., jak w Orlenie. Istotne jest dla nas, żeby nasz główny udziałowiec gwarantował kurs akcji i właściwy kierunek oraz poziom zarządzania firmą. To znaczy gwarantował realizację jej własnych celów strategicznych, autonomię. Skarb Państwa takim gwarantem jest, a w przypadku prywatnego inwestora mogłoby być różnie - powiedział Taras.

Szef pierwszej polskiej kopalni na giełdzie wyznał w rozmowie z \"Dziennikiem Gazetą Prawną\", że w ogóle nie obawia się skutków unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, która dyskryminuje węgiel.

Czytaj: Unijna komisarz ds. klimatu: Trzeba wyeliminować węgiel!

Taras stwierdził, że wbrew rozpowszechnionej opinii kraje zachodnie wciąż spalają więcej węgla niż Polska, bo jest to najtańsza dziś energia, a rozsądne państwa zawsze wykorzystują własne surowce. - Dziś w Polsce 96 proc. energii elektrycznej wytwarza się z węgla. Jeśli ten udział spadnie nawet do 50 proc., to nam nie zaszkodzi. Bo nie ma w Polsce tańszego węgla niż ten z \"Bogdanki\". (...) Opierając się na prognozach finansowych dla pozostałych krajowych spółek węglowych w 2009 roku, wiem, że \"Bogdanka\" zarobi na czysto więcej niż cała reszta polskiego górnictwa kamiennego. Będzie miała większy zysk netto niż dużo większa od nas Kompania Węglowa czy Katowicki Holding Węglowy razem wzięte. To mówi samo za siebie - ocenił Mirosław Taras w wywiadzie dla \"DGP\".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.