Taras: Zarobimy więcej niż cała reszta polskiego górnictwa
fot: ARC
Mirosław Taras, prezes LW Bogdanka, porozmawia z internautami na temat inwestycji spółki
fot: ARC
Taras dodał, że \"wejście inwestora branżowego groziłoby tym, że nasze zyski zamiast iść na rozwój i inwestycje naszej firmy, lądowałyby gdzie indziej\".
Wyjaśnił też, w jaki sposób wyobraża sobie kontrolę Skarbu Państwa nad Lubelskim Węglem, czego domagali się związkowcy i załoga kopalni: - Skarb Państwa nie musi mieć ponad 50 proc. akcji, ale na przykład około 30 proc., jak w Orlenie. Istotne jest dla nas, żeby nasz główny udziałowiec gwarantował kurs akcji i właściwy kierunek oraz poziom zarządzania firmą. To znaczy gwarantował realizację jej własnych celów strategicznych, autonomię. Skarb Państwa takim gwarantem jest, a w przypadku prywatnego inwestora mogłoby być różnie - powiedział Taras.
Szef pierwszej polskiej kopalni na giełdzie wyznał w rozmowie z \"Dziennikiem Gazetą Prawną\", że w ogóle nie obawia się skutków unijnej polityki energetyczno-klimatycznej, która dyskryminuje węgiel.
Czytaj: Unijna komisarz ds. klimatu: Trzeba wyeliminować węgiel!
Taras stwierdził, że wbrew rozpowszechnionej opinii kraje zachodnie wciąż spalają więcej węgla niż Polska, bo jest to najtańsza dziś energia, a rozsądne państwa zawsze wykorzystują własne surowce. - Dziś w Polsce 96 proc. energii elektrycznej wytwarza się z węgla. Jeśli ten udział spadnie nawet do 50 proc., to nam nie zaszkodzi. Bo nie ma w Polsce tańszego węgla niż ten z \"Bogdanki\". (...) Opierając się na prognozach finansowych dla pozostałych krajowych spółek węglowych w 2009 roku, wiem, że \"Bogdanka\" zarobi na czysto więcej niż cała reszta polskiego górnictwa kamiennego. Będzie miała większy zysk netto niż dużo większa od nas Kompania Węglowa czy Katowicki Holding Węglowy razem wzięte. To mówi samo za siebie - ocenił Mirosław Taras w wywiadzie dla \"DGP\".